Ryczko: Pomoc finansowa dla Grecji może być opóźniona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lutego 2012, 15:45
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Według ostatnich doniesień Ministrowie finansów Strefy Euro rozważają możliwość opóźnienia całego lub poszczególnych części drugiego programu pomocowego dla Grecji.

Termin opóźnienia może sięgać nawet transferu środków po kwietniowych wyborach. Zwracaliśmy już wcześniej uwagę, iż kwestią problematyczną pozostaje akceptacja założonych cięć przez wszystkich liderów partyjnych w Grecji. W przypadku opóźnienia transferu 130 mld EUR do kwietnia możliwe byłoby wypracowanie zapewnień już od potencjalnych, nowych rządzących.

Ponadto nie ma pewności czy kolejna transza pomocowa o wartości 130 mld EUR zdoła obniżyć relację PKB/dług publiczny do zakładanego poziomu 120% w roku 2020r. (aktualnie 160%).

Nowa propozycja zakłada możliwość podzielenia pomocy na takie części, aby możliwe było uniknięcie bankructwa w krótkim terminie – przynajmniej do 20 marca kiedy Grecja zmuszona będzie spełnić obowiązki wynikające z realizacji instrumentów dłużnych o wartości 14,5 mld EUR.

Spekuluje się, iż część krajów (niepotwierdzone plotki wskazują na Niemcy, Finlandie oraz Holandie) negocjujących porozumienie wywiera presję, aby wstrzymać się z pomocą dopóki nie zostaną uzyskane zapewnienia ze strony Grecji, do czego może dojść dopiero po wyborach.

Takie rozwiązanie pod znakiem zapytania stawia również ostatnio z trudem wypracowane porozumienie pomiędzy prywatnymi wierzycielami, a Grecją. Obligatariusze musieliby zaakceptować proponowane porozumienie (haircut) bez zapewnienia, iż Hellada wywiąże się z realizacji zrestrukturyzowanego długu w przyszłości.

Wydaje się, iż nowy pomysł z podzieleniem drugiej transzy pomocowej napotka się z oporem prywatnych wierzycieli oraz pozostałych przedstawicieli Państw Strefy Euro – stawia on pod znakiem zapytania sens prowadzenia negocjacji, oraz przekazania jakiejkolwiek pomocy przed wyborami w kwietniu.

W reakcji na te doniesienia eurodolar ( a w ślad za nim Europejskie parkiety) dynamicznie zniżkował w kierunku wsparcia na 1,308 USD.

Pogorszenia się nastrojów na rynkach globalnych było zauważalne również na notowaniach polskiej waluty, gdzie złoty oddał wcześniejsze wzrosty i skierował się w obszar oporu na 4,20 EUR/PLN

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj