Bankructwa firm: oto najbardziej ryzykowne branże w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 marca 2012, 14:58
Natężenie upadłosći spółek prawa handlowego, źródło: KUKE
Natężenie upadłosći spółek prawa handlowego, źródło: KUKE/Media
Liczba upadłości firm zwiększyła się o 7,6 proc. miesiąc do miesiąca do 71 w lutym bieżącym roku, zaś w ujęciu rocznym wzrost wyniósł 12,7 proc., poinformowała KUKE. Zobacz, w jakich branżach ryzyko bankructwa jest największe.

"Duży, bo 30 proc. udział w liczbie upadłości miały firmy jednoosobowe. W ubiegłym miesiącu z prowadzeniem indywidualnej działalności gospodarczej, najpopularniejszej formy prawnej wśród młodych przedsiębiorców rozpoczynających swoją przygodę z biznesem, pożegnało się 21 osób. Było to 50 proc. więcej niż w styczniu, w którym upadło 14 takich firm oraz 320 proc. więcej niż w lutym 2011 r., kiedy to upadło ich tylko 5" - głosi komunikat Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE).

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na skutek niewypłacalności, działalność gospodarczą zakończyły 751 przedsiębiorstwa. Suma upadłości z ostatnich dwunastu miesięcy po lutym okazała się o 1,1 proc. wyższa od zanotowanej po styczniu (743). W ostatnich dwunastu miesiącach najmniejszą liczbę upadłości w pojedynczym miesiącu ogłoszono w kwietniu i listopadzie (54 firmy), natomiast w lutym upadło najwięcej przedsiębiorstw, bo aż 71, podano także.

>>> Czytaj też: KRD: Polski firmy bankrutują przez cudze długi

Największe ryzyko prowadzenia działalności w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, mierzone ilością upadłości w stosunku do ilości firm działających w danym sektorze przedsiębiorstw, odnotowano w branży poligraficznej (4,35 proc. wobec 2,24 proc. w analogicznym okresie), w branży związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją (3,00 proc. wobec 1,52 proc.), wśród producentów pozostałego sprzętu transportowego (2,69 proc. wobec 0,68 proc.), producentów wyrobów z drewna (2,58 proc. wobec 1,51 proc.) oraz producentów chemikaliów i wyrobów chemicznych (2,56 proc. wobec 1,89 proc.).

KUKE podkreśla, że bardzo dobre dane dotyczące PKB w IV kw. ub. roku (4,3 proc.) w dalszym ciągu pozwalają oczekiwać, że w roku bieżącym tempo wzrostu polskiej gospodarki sięgnie 3,6 proc., a przedsiębiorstwom na koniec roku uda się utrzymać wskaźnik rentowności obrotu netto na poziomie nie niższym niż 4,4 proc.

"Jednym z kluczowych elementów świadczących o dobrej kondycji ekonomicznej firm jest wzrost aktywności inwestycyjnej. Zanotowany po koniec ubiegłego roku wzrost inwestycji sięgający 10,3 proc. świadczy o tym, że coraz prężniej działają firmy unowocześniające i rozbudowujące bazę produkcyjną" - czytamy w komunikacie.

Korporacja zaznacza jednak, że pomimo braku niepokojących sygnałów dotyczących sytuacji finansowej firm, dane dotyczące upadłości mogą wymusić korektę dotychczasowych prognoz na cały 2012 r. "Niespotykany dotąd, lutowy wzrost liczby ogłoszonych upadłości przez osoby prowadzące indywidualną działalność gospodarczą, może znacząco wpłynąć na ostateczne dane" - konkluduje KUKE.

773420-1.jpg
Udział firm w liczbie ogłoszonych upadłości, źródło: KUKE
773435-2.jpg
Ogłoszone upadłości, źródło: KUKE
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj