Były szef Bumaru usłyszał zarzuty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 marca 2012, 02:39
Czołg Anders,  Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach, fot. mat. prasowe Bumaru.
Czołg Anders, Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach, fot. mat. prasowe Bumaru./Forsal.pl
Śledztwo ws. wielomilionowych umów doradczych i prowizyjnych Bumaru w latach 2003-07 zostało częściowo umorzone. Ale w odrębnym wątku b. prezes zbrojeniowego giganta Roman B. usłyszał zarzuty działania na szkodę spółki - ustalił "Puls Biznesu".

Prokuratura nie chce ujawniać treści zarzutów, ale jak dowiedziała się gazeta, mają one związek z zawarciem niekorzystnych - według śledczych - umów doradczo-prowizyjnych przy kontraktach m.in. w Iraku i Gruzji.

Jak stwierdza "PB", prokuratura kwestionuje m.in. umowy ze spółką Golden Vision, którą reprezentował libański handlarz bronią Abdul Rahman El-Assir. Firma dzięki umowom miała wyłączność na pośrednictwo broni do Iraku. Ale według świadków w żaden sposób nie uczestniczyła i nie doprowadziła do zawarcia żadnego kontraktu, a mimo to otrzymała pieniądze.

Prokuratura zawiesiła 30 grudnia 2011 r. śledztwo przeciwko Romanowi B., m.in. z powodu oczekiwania na realizację wniosków o pomoc prawną ze Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Monika Lewandowska mówi, że część dokumentów śledczy już otrzymali. Jednak nie potrafiła odpowiedzieć, kiedy śledztwo zostanie wznowione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: wojskoprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj