Państwu opłaca się, gdy obywatel nie dożyje emerytury

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 marca 2012, 02:31
Starsza kobieta
Starsza kobieta/ShutterStock
Przesunięcie w górę wieku uprawniającego do pobierania emerytury zwiększy liczbę ubezpieczonych, którzy umrą, nie doczekawszy świadczenia. Ich konta emerytalne ulegną wygaszeniu. A to pozwoli rządowi szybciej zredukować deficyt, twierdzi "Nasz Dziennik".

Zdaniem gazety nasz system emerytalny jest tak wypaczony, że państwu opłaca się, gdy obywatele nie dożywają emerytury, bo środki zaewidencjonowane na ich kontach indywidualnych przepływają do budżetu, powodując zmniejszenie dopłat do ZUS. Innymi słowy, finansują redukcję deficytu budżetowego. W 2010 r. na kontach osób zmarłych przed emeryturą w 2010 r. wygaszono 8,4 mld zł.

>>> Zobacz też: Obecna reforma to za mało. Siedzimy na tykającej bombie demograficznej

- Co się dzieje z tymi pieniędzmi? - "ND" zapytał rzecznika resortu pracy i od 3 tygodni nie uzyskał odpowiedzi. Do gazety zatelefonował natomiast jeden z urzędników, przekonując, że tak postawione pytanie nie ma sensu, ponieważ "w systemie repartycyjnym ZUS nikt z ubezpieczonych nie ma ani złotówki na koncie", "zobowiązania emerytalne wobec społeczeństwa nie istnieją w wymiarze finansowym", a indywidualne konta emerytalne to tylko "kolorowy zawrót głowy". Słowem - nasze składki roztapiają się w systemie, konkluduje "Nasz Dziennik".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj