Konieczność pomocy finansowej dla hiszpańskich banków, a być może nawet
dla Hiszpanii jako państwa, jest tylko kwestią czasu – twierdzą
ekonomiści zapytani przez Reutersa.
Najbardziej prawdopodobną sytuacją jest pogłębienie krachu na rynku nieruchomości, który zmusi hiszpańskie banki do zwrócenia się o pieniądze z Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej. – Problemy Hiszpanii skończą się dopiero po ustabilizowaniu rynku nieruchomości – mówi Reutersowi Carsten Brzeski, główny ekonomista brukselskiego oddziału ING. Jego zdaniem banki mogą potrzebować dokapitalizowania kwotą nawet 80 mld euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz
||
