Wpłatomaty zalewają Polskę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 kwietnia 2012, 15:55
Można już korzystać z kilku tysięcy maszyn.

Millennium to kolejna instytucja, która zainwestuje we własną sieć wpłatomatów. – Pierwsze maszyny pojawią się w naszych oddziałach jeszcze w tym roku. Staną w placówkach, które obsługują wiele małych i średnich firm – mówi Ricardo Campos, dyrektor w Millennium. – Dla tych klientów to ważne, by móc wpłacać utarg o każdej porze dnia – dodaje.

Millennium ma prawie 600 bankomatów. W najbliższym czasie część z nich zostanie wymieniona na urządzenia, które będą miały dwie funkcje: wydawanie i przyjmowanie gotówki. Bank nie zdradza, ile maszyn wymieni.

W kraju funkcjonuje już kilka dużych sieci wpłatomatów. Największą dysponuje PKO BP – ponad 600 urządzeń z funkcją depozytową. Nie są to jednak klasyczne wpłatomaty, gdzie banknoty wsuwa się bezpośrednio do maszyny, a ta przelicza je i w kilka minut są księgowane na koncie. Klienci PKO BP muszą najpierw włożyć pieniądze do koperty, którą umieszcza się w maszynie. Środki są zapisane na rachunku, gdy pracownik banku je sprawdzi i przeliczy.

Największe sieci wpłatomatów działających w trybie online należą do ING Banku Śląskiego, Polbanku, mBanku i MultiBanku. Własną sieć buduje też Euronet, który ma ok. 120 wpłatomatów.

Maszyn będzie przybywać. – Teraz dostępne są w dwóch trzecich naszych placówek. Docelowo zamierzamy wyposażyć w te urządzenia wszystkie oddziały – deklaruje Anna Strompowska z departamentu wsparcia back office w Credit Agricole Bank Polska.

Plany rozbudowy sieci ma też BRE Bank, właściciel Multi- i mBanku. – Niedługo zamierzamy też udostępnić klientom sieci wpłatomatów firm zewnętrznych, dzięki temu będziemy mogli znacznie zwiększyć dostępność tego kanału – tłumaczy Grzegorz Kasperek z mBanku.

Wcześniej na podobny pomysł wpadł Citi Handlowy, który oprócz tego, że ma własną sieć, udostępnia klientom możliwość korzystania z sieci Euronetu.

Banki inwestują we wpłatomaty, bo dzięki nim większość obsługi kasowej odbywa się w tych maszynach, a pracownicy mogą skoncentrować się na sprzedaży produktów, które dają wysokie dochody.

Klienci zachęcani są do korzystania z maszyn polityką cenową. – Od osób dokonujących transakcji w naszych wpłatomatach nie pobieramy żadnych prowizji – mówi Tomasz Makowski, kierownik ds. produktów w sektorze bankowości detalicznej Citi Handlowego. Natomiast wpłata w kasie Citi kosztuje 0,4 proc., min. 6 zł. Podobne zasady obowiązują w większości sieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj