NIK: pieniądze z UE ograniczyły wzrost bezrobocia w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 kwietnia 2012, 10:06
Urzędy marszałkowskie i wojewódzkie urzędy pracy prawidłowo dysponowały pieniędzmi z UE na programy aktywizacji bezrobotnych - podała Najwyższa Izba Kontroli. Dodała, że choć wsparcie nie obniżyło bezrobocia, to jednak znacząco ograniczyło jego wzrost.

O wynikach kontroli poinformował w środę PAP Andrzej Zyśk z olsztyńskiej delegatury Izby, która ją przeprowadziła.

NIK przeprowadziła kontrolę wykorzystania pieniędzy z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) w latach 2009-2010 w sześciu województwach o wysokiej stopie bezrobocia: w kujawsko-pomorskim, lubelskim, pomorskim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim.

Według NIK także większość beneficjentów bez zastrzeżeń wydawała otrzymane pieniądze organizując szkolenia dla bezrobotnych oraz udzielając im bezzwrotnych pożyczek na założenie własnej firmy.

Jak oceniła NIK, choć wsparcie nie obniżyło bezrobocia w tych województwach, to jednak znacząco ograniczyło jego wzrost.

"Zarówno dane NIK jak i badania Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wskazują bowiem, że około 60 proc. uczestników szkoleń znalazło pracę choćby czasową"- powiedział Zyśk.

Zastrzeżenia NIK wzbudził zbyt liberalny system oceny efektywności szkoleń oraz nieliczne przypadki niegospodarnego wykorzystania przez beneficjentów otrzymanych pieniędzy.

"Brak jasnych kryteriów dotyczących kosztów, takich jak: płace, zakupy materiałów czy opłaty za usługi, doprowadziło do tego, że beneficjenci zawyżali stawki"- ocenił Zyśk.

Średni koszt szkolenia jednej osoby wynosił około 5,8 tys. zł, choć zdarzały się kursy, w których koszt uczestnictwa jednej osoby wynosił nawet 16 tys. zł.

Wysokie koszty organizacji szkoleń wynikały też - zdaniem NIK - z niegospodarnego dysponowania dotacjami.

Organizatorzy kursów zatrudniali bez uzasadnienia wielu np. kierowników projektów, koordynatorów, specjalistów z zakresu promocji. Niegospodarnie wykorzystywano także pieniądze na pozapłacowe koszty, m.in. kierownikom szkoleń, które odbywały się w dwóch miejscowościach wypłacono ekwiwalent za przejazdy samochodami prywatnymi ponad 20 tys. km.

Niegospodarnie - choć w granicach otrzymanych budżetów - opłacano różne usługi, czasem przepłacając nawet dwudziestokrotnie ceny rynkowe.

Jak podkreśla NIK, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego po zapoznaniu się z wynikami kontroli podjęło działania, by wyeliminować nieprawidłowości. Wprowadziło rygorystyczne limity kosztów organizacji szkoleń oraz sprawdza efektywność szkoleń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj