Polska piątym rynkiem sprzedaży bezpośredniej w UE. Kryzys nakręca biznes

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 maja 2012, 05:03
Akwizytor Fot. Shutterstock
Akwizytor Fot. Shutterstock/ST
Firmy sprzedaży bezpośredniej notują rekordowe zwyżki, ale w Polsce to wciąż biznes niszowy - informuje "Puls Biznesu"

Na polskim rynku sprzedaży bezpośredniej działa zaledwie kilkadziesiąt firm. Sektor stanowi jedynie 1-2 proc. całej sprzedaży, ale to właśnie ten rodzaj handlu najbardziej zyskuje w ciężkich czasach.

"Na fali spowolnienia gospodarczego rosną możliwości wzrostu sprzedaży bezpośredniej. Polska jest piątym co do wielkości rynkiem tej sprzedaży w Unii Europejskiej. Niezaprzeczalnie kryzys nam pomaga" - uważa Konrad Szałkiewicz, dyrektor Herbalife na Polskę, Czechy i Słowację.

"To, czy sprzedaż bezpośrednia rośnie w czasie spowolnienia gospodarczego, zależy od sprofilowania cenowego. Firmy, które dyskontują sprzedaż, notują zwyżki. Tam, gdzie można osiągnąć efekt skali i jest zaplecze dystrybucyjne, można zaproponować niższe ceny. Dzieje się tak w przypadku ziół, kosmetyków, odzieży i sprzedaż kwitnie" - uważa Maria Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: handel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj