Sadownicy z Sądecczyzny spodziewają się dobrych zbiorów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 maja 2012, 06:45
Jabłka
Jabłka/ShutterStock
Dobrych zbiorów jabłek, na poziomie zbliżonym do udanego 2009 roku, spodziewają się sadownicy z Sądecczyzny w Małopolsce. Według nich mroźna zima nie spowodowała większych strat w drzewostanie.

"Na południu kraju mrozy nie zrobiły szczególnych spustoszeń. Są pojedyncze straty, niektóre drzewa jabłoni podmarzły" - powiedział PAP Tadeusz Zelek, prezes Spółdzielni Handlowej "Łososina", która zrzesza 25 sadowników z terenu gminy Łososina Dolna w powiecie nowosądeckim.

Według niego większy niepokój sadowników wzbudza krótkie kwitnienie jabłoni, spowodowane upalną pogodą na początku maja. Może się okazać, że pszczoły, mało aktywne w czasie gorąca, nie zdążyły zapylić odpowiedniej ilości kwiatów. Pomimo tego rolnicy, po dwóch słabych latach, spodziewają się dobrego sezonu, porównywalnego z udanym 2009 rokiem.

"Do zbiorów jeszcze daleka droga, po drodze są różne choroby, pogodna może też spłatać niespodzianki" - zastrzegł Zelek.

Spółdzielnia Handlowa "Łososina" powstała w 1995 r. Obecnie zrzesza 25 sadowników, których sady mają łącznie 160 hektarów powierzchni. Rocznie zbiera się z nich ponad 2,2 tys. ton jabłek deserowych. Od kilku lat uprawy jabłek prowadzone są metodą Integrowanej Produkcji Owoców (IPO), zapewniającej wysokiej jakości produkty bez pozostałości chemicznych.

Źródło: PAP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj