Indeksy GPW traciły pod wpływem czynników zewnętrznych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 maja 2012, 17:55
Sytuacja na giełdach jest nadzwyczaj klarowna. Pierwsze dwa tygodnie maja stoją pod znakiem dominacji spadków i nie widać impulsu, który mógłby to zmienić. Rynek czasem potrafi jednak zaskoczyć.

"Piątek przyniósł zmianę schematu, obowiązującego w ostatnich dwóch dniach, charakteryzującego się otwarciem wyższym niż końcowy fixing z poprzedniej sesji. Tym razem główne europejskie parkiety, a wraz z nimi i warszawski, zaczęły od wyraźnych spadków - WIG20 rozpoczął dzień od spadku o 0,7% a nieśmiałe próby zwyżki, dokonywane w trakcie dwóch pierwszych godzin handlu, były szybko gaszone" - powiedział analityk Open Finance, Roman Przasnyski.

Podaż nie była zbyt agresywna, ale nie oddawała inicjatywy, sprowadzając stopniowo indeks na coraz niższe poziomy. Wczesnym popołudniem znalazł się on w okolicach 2160 punktów, czyli 1,3% poniżej czwartkowego zamknięcia. Rano na nastroje negatywnie oddziaływały informacje z Chin, gdzie rozczarowała dynamika sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. W ciągu dnia nie pojawiły się zaś żadne impulsy, mogące wpłynąć na poprawę sytuacji.

"W pierwszej części sesji słabością raziły akcje naszych największych banków. Walory BRE i Banku Handlowego zniżkowały po około 1,5%, a Pekao i PKO szły w dół po 1%. Później liderami spadków były akcje Banku Handlowego i Kernela, tracące po ponad 3%. W przypadku Pekao skala zniżki zwiększyła się do 2%. Do tego grona dołączyły papiery Lotosu i JSW" - wyliczył analityk.

Jak z tego wynika, impuls w postaci publikacji przez spółki dobrych wyników finansowych nie wystarcza do wzrostu kursu akcji w horyzoncie dłuższym niż jedna sesja. Presja czynników zewnętrznych zdecydowanie przeważa. "

Od momentu rozpoczęcia handlu za oceanem, giełdy naszego kontynentu podążały za wskazaniami amerykańskich indeksów. Te zaś na otwarciu traciły po 0,5-0,6%. Następująca w pierwszych minutach redukcja skali tego spadku spowodowała poprawę sytuacji w Europie. Ostatecznie bykom pomogła poprawa nastrojów amerykańskich konsumentów. Indeks wyliczany przez Uniwersytet Michigan wzrósł nieoczekiwanie z 76,4 do 77,8 punktu. Wskaźniki we Frankfurcie i Londynie wyszły nad kreskę" - podsumował Przasnyski.

Ostatecznie WIG20 stracił w piatek 0,40%, spadając do 2.178,77 pkt., a WIG spadł o 0,32% do 39.278,24 pkt. Obroty wyniosły ponad 450 mln zł.

INDEKSY EUROPEJSKIE - 11.05.2012
IndeksKurs (pkt)zm. pkt.zmiana
FTSE 1005575,5231,570,57%
CAC 403129,77-0,40-0,01%
DAX6579,9361,930,95%
IBEX 356995,60-50,10-0,71%
SWISS MARKET5954,8828,280,48%
PSI 205179,01-58,84-1,12%
IRISH OVERALL3157,6521,670,69%
AEX-Index305,282,340,77%
BEL 202184,43-2,82-0,13%
Athex Composite611,96-28,95-4,52%
PX909,70-2,20-0,24%
MICEX1388,97-19,34-1,37%
BUX17319,16-42,22-0,24%
Euro Stoxx 502254,547,160,32%
Polska
WIG39278,24-125,92-0,32%
WIG202178,77-8,77-0,4%
mWIG402379,26-11,64-0,49%
sWIG809671,68-9,7-0,1%
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj