O tym, jak skutecznie uchronić się przed nadużyciami w sieciach telekomunikacyjnych i jakimi narzędziami dysponują specjaliści ścigający przestępców internetowych rozmawiali w czwartek w Katowicach uczestnicy IV Ogólnopolskiej Konferencji Informatyki Śledczej.

Uczestnicy spotkania podkreślali, że rozwój technologii mobilnych w ostatnich latach to obok licznych ułatwień dla użytkowników, także nowe zagrożenia dla ogromnej ilości danych.

"Użytkownicy urządzeń mobilnych zapominają zadbać o ich bezpieczeństwo. O ile zwykle mamy oprogramowanie antywirusowe w komputerze stacjonarnym, używając smartfona zupełnie już o tym nie pamiętamy" - powiedział PAP Zbigniew Engiel z firmy Mediarecovery, zajmującej się informatyką śledczą i odzyskiwaniem danych.

Przypomniał, że urządzenia mobilne podlegają takim samym zagrożeniom, jak te stacjonarne, ale znacznie łatwiej można je zgubić lub zostać z nich okradzionym. "Wiele osób wozi z sobą służbowe laptopy, na których są bardzo istotne informacje, przesądzające czasem o przyszłości firmy. Warto pamiętać, by zabezpieczać urządzenia przenośne chociażby poprzez szyfrowanie, które uniemożliwi dostęp do danych nawet po kradzieży laptopa" - zaznaczył Engiel.

Specjaliści zalecają też ostrożność w korzystaniu z hotspotów, zwłaszcza tych, o których niewiele wiadomo. Ktoś, kto stworzy taką sieć, może sprawić, że dane przepływające z komputera czy smartfona i do komputera zostaną skopiowane. W ten sposób może wejść w posiadanie hasła do poczty, danych logowania do banku lub zdjęć - przestrzega Engiel.

Reklama

Młodszy inspektor Jerzy Kosiński z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie mówił, że ilość przestępstw internetowych stale wzrasta, ale wykrywalność jest na stałym wysokim poziomie - w zależności od rodzaju przestępstwa 70, a nawet 90 proc. "To, co dotychczas działo się w świecie rzeczywistym, migruje do internetu. Złodziejowi działającemu w internecie łatwiej wyobrazić sobie, że uniknie kary, a jednocześnie ma dużo większe szanse, żeby dokonać przestępczego czynu, który przyniesie mu profity" - powiedział policjant.

Wśród przestępstw popełnianych przez internet wciąż największą plagą są oszustwa, ale jak podkreśla Kosiński, można w nim znaleźć cały katalog czynów wymieniony w Kodeksie karnym "Każde przestępstwo ma jakieś swoje ślady w internecie, nawet jeśli pozornie nie jest z nim zupełnie związane" - przekonywał.

W ocenie Kosińskiego obecne prawo - choć nie jest doskonałe - to jednak pozwala skutecznie walczyć z przestępczością internetową. Jeśli chodzi o instrumenty techniczne, policja musi wciąż nadążać za nowinkami, co jest kosztowne. "Jesteśmy w stanie we współpracy z przemysłem i uczelniami tworzyć wystarczająco dobre narzędzia" - zapewnił.

Maciej Pajęcki z serwisu społecznościowego nk.pl mówił, że w przypadku portali społecznościowych najważniejsze jest przewidywanie przyszłych problemów, by tworzyć systemy prewencyjne i edukować użytkowników. Wiele kłopotów wynika z nieświadomości oraz fałszywego poczucia anonimowości i bezkarności w internecie. To z jednej strony złe, bo dochodzi do nadużyć, ale z drugiej strony ma swoje zalety, bo łatwo można ustalić sprawcę - wyjaśnił.

Specjaliści z nk.pl najczęściej spotykają się z zakładaniem fałszywych kont na nazwisko nielubianej osoby lub podszywanie się pod nią. Polega to na zamieszczaniu na fałszywym koncie zdjęć poniżających inną osobę lub tworzenie fałszywego profilu, by z niego wysyłać komuś groźby. Taki sprawca jest zazwyczaj natychmiast namierzany.

"Biorąc pod uwagę ruch generowany przez użytkowników, odsetek negatywnych zdarzeń jest niewielki, choć z uwagi na skalę trochę ich jest" - powiedział Pajęcki. W 2010 r. w nk.pl zarejestrowano około 200 pomówień i znieważeń. To w statystykach policji za ten rok odpowiednio 13 i 25 proc. wszystkich tego typu przestępstw - powiedział Pajęcki.