Z Generalną Dyrekcją już nie pogadasz

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 czerwca 2012, 04:30
droga, budowa, roboty drogowe
droga, budowa, roboty drogowe/ShutterStock
GDDKiA zaczęła bez litości egzekwować bankowe gwarancje od wykonawców, którzy spóźniają się z budową lub płatnościami - informuje "Puls Biznesu"

Wkrótce można się spodziewać lawiny gwarancyjnych roszczeń ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. "Na odcinku A1 Sójki-Kotliska została uruchomiona gwarancja na kwotę 13 mln zł z tytułu niewłaściwego wykonania umowy" - informuje Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA.

GDDKiA liczy, że zgodnie z projektem ustawy zabezpieczającej autostradowych kontrahentów - jeśli podwykonawcy nie otrzymają zapłaty od głównego wykonawcy to mogą otrzymać pieniądze z GDDKiA, a właściwie z zasilającego ją Krajowego Funduszu Drogowego.

"Proponowane zmiany to nieuzasadniona pomoc publiczna dla firm, które otrzymają pieniądze z GDDKiA" - podkreśla Wojciech Malusi, szef Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Według przedstawicieli branży budowlanej zmiany w prawie zablokują firmom dostęp do kapitału albo tylko podniosą koszty finansowania zleceń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj