CERN, Europejska Organizacja Badań Jądrowych, ogłosiła, że naukowcom udało się zaobserwować cząstkę, która może być bozonem Higgsa. Istnienie cząstki potwierdziłoby jedną z głównych teorii fizyki, która wyjaśnia skąd pochodzi masa. 

Eksperymenty naukowców z Wielkiego Zderzacza Hadronów w Szwajcarii potwierdziły prawdopodobieństwo istnienia „boskiej cząstki” na poziomie 5 sigma (99,99995 proc.). To na razie wstępne rezultaty badań. Prawdopodobieństwo 5 Sigma oznacza, że jest zaledwie 0.00006 szansy, że wynik został uzyskany losowo.

Jak powiedział rzecznik CERN, Joe Incandela, podczas konferencji zwołanej w Genewie to poziom, który dla fizyków jest równoznaczny z naukowym odkryciem. „Zaobserwowana cząsteczka zachowuje się jak bozon Higgsa z Modelu Standardowego a jej energia to 125,3 GEV +/-0,6”, relacjonuje konferencję na żywo Polskie Radio

„Odkrycie to zbliża ludzi do odpowiedzi na milenijne pytanie, z którym zmagali się już starożytni Grecy: z czego jest zrobiona materia?” Poszukiwany od lat boznon Higgsa jest brakującym elementem Modelu Standardowego, czyli teorii, która wyjaśnia jak zbudowany jest wszechświat. Potwierdzenie istnienia cząstki pomoże naukowcom zrozumieć na jakiej zasadzie są ze sobą połączone galaktyki, a także otworzy drzwi do poszerzenia wiedzy na temat innych dziedzin fizyki, na przykład dlaczego teleskopy nie wykrywają tzw. czarnej materii.

Peter Higgs, brytyjski naukowiec który opracował teorię Modelu Standardowego i na część którego nazwano „boską cząstkę” był dzisiaj gościem konferencji, która odbyła się w siedzibie CERN. „Jestem oszołomiony niesamowitym tempem, w jakim wyłoniły się rezultaty eksperymentu. To ogromne osiągnięcie Wielkiego Zderzacza Hadronów i innych eksperymentów, które do tego zaprowadziły”, skomentował słynny fizyk, którego wypowiedź przytacza The Guardian. „Nigdy nie spodziewałem się, że to stanie się za mojego życia i poproszę rodzinę, żeby chłodziła szampana w lodówce”.