Ruszyło śledztwo ws. rezerw paliwa w samolotach Ryanair

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 sierpnia 2012, 19:53
Rząd Hiszpanii rozpoczął śledztwo przeciwko tanim liniom lotniczym Ryanair w związku z informacjami, że samoloty tych linii trzykrotnie lądowały w Walencji w trybie awaryjnym, ponieważ nie miały dostatecznego zapasu paliwa.

Ryanair odpiera zarzuty, twierdząc, że 26 lipca jego trzy maszyny lecące do Madrytu rzeczywiście lądowały w Walencji, ale nie z powodu niedostatecznej ilości paliwa, lecz burzy szalejącej wtedy nad hiszpańską stolicą.

Irlandzkie linie przyznały, że ich piloci zażądali zgody na natychmiastowe lądowanie w Walencji. Wyjaśniono jednak, że nastąpiło to dopiero po godzinie krążenia nad tamtejszym lotniskiem w oczekiwaniu na zgodę na lądowanie, kiedy ilość paliwa w zbiornikach samolotów zbliżała się do wymaganej przepisami rezerwy wystarczającej na dodatkowe 30 minut lotu.

>>> Czytaj więcej: Ryanair: "mayday, lądujemy na oparach", czyli sposób na tanie latanie

Państwowa hiszpańska agencja bezpieczeństwa ruchu lotniczego (AESA) postanowiła jednak sprawdzić sygnały organizacji konsumenckich, które twierdzą, że maszyny Ryanair zabierają niewystarczający zapas paliwa, co naraża pasażerów na niebezpieczeństwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj