"Le Nouvel Observateur": Hollande i Merkel wciaż bez porozumienia ws. Grecji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 sierpnia 2012, 18:47
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande. Hollande zdaje się wskazywać "kierunek: euroobligacje", jednak Merkel stanowczo odmawia. Fot. The Council of the European Union
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande. Hollande zdaje się wskazywać "kierunek: euroobligacje", jednak Merkel stanowczo odmawia. Fot. The Council of the European Union/Forsal.pl
Francuski tygodnik "Le Nouvel Observateur" podał w sobotę, że Francois Hollande i Angela Merkel nie mogą dojść do porozumienia ws. ewentualnego nowego planu pomocy dla Grecji.

"Welt am Sonntag", który ukaże się w druku w niedzielę podaje, że rząd niemiecki przeciwny jest przygotowaniu kolejnego planu pomocowego dla Aten bądź odroczeniu terminów, jakie wyznaczono Grecji na wdrożenie reform finansowych. Berlin uważa, że przyznanie Grecji więcej czasu na sanację jej finansów, oznacza większe koszty ratowania tego kraju - podaje niemiecka gazeta powołując się na swoje źródła w kręgach "europejskich".

"Le Nouvel Observateur" przypomina, że w środę rzecznik Merkel poinformował, iż pani kanclerz uznaje za wiążące ustalenia dotyczące wdrażania programu naprawczego w Grecji, która musi wprowadzić w życie reformy strukturalne i finansowe do roku 2014.

Stanowisko takie prezentują również inne kraje europejskie, jak Finlandia, Estonia i Słowacja - podaje "WaS".

Hollande, a wraz z nim kilka państw południowej Europy skłonni są przyznać Grecji nowe środki pomocowe, aby uniknąć sytuacji, w której byłaby ona zmuszona opuścić strefę euro.

Merkel i Hollande mają się spotkać w czwartek; tymczasem "Financial Times" podał w środę, że Ateny poproszą o przedłużenie terminu wyznaczonego im na wdrożenie reform o dwa lata.

Premier Grecji Antonis Samaras uda się 24 sierpnia do Berlina na rozmowy z panią kanclerz, a dzień później spotka się z prezydentem Francji w Paryżu.

Grecja stara się jednak wprowadzać w życie narzucone jej przez pożyczkodawców reformy; w środę minister finansów Grecji Jannis Sturnaras poinformował, że przywódcy tamtejszych partii politycznych z koalicji rządowej porozumieli się w sprawie dalszych oszczędności na sumę 11,5 mld euro, których żądają od Grecji jej pożyczkodawcy.

Na to, by Grecja wprowadziła dalsze oszczędności nalegali przedstawiciele trojki - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Europejskiego Banku Centralnego i Komisji Europejskiej. Postawili to jako warunek dalszej pomocy międzynarodowej dla Aten.

Niedawno przedstawiciele trojki skontrolowali przebieg reform wdrażanych przez koalicję rządową, działającą zaledwie od czerwca. Realizacja programu reform jest opóźniona ze względu na niedawny impas polityczny w Grecji i dwukrotne wybory parlamentarne.

Jeśli raport trojki, spodziewany we wrześniu, będzie niekorzystny dla Aten, kraj nie otrzyma kolejnej transzy pomocy międzynarodowej i będzie mu grozić wyjście ze strefy euro.

Pogrążona w długach Grecja jest uzależniona od pomocy partnerów ze strefy euro i MFW. Pierwsza wstrzymana na razie rata drugiego programu, której wypłata ma być rozbita na kilka jeszcze mniejszych transz, wynosi 31,5 mld euro. Grecja nie otrzyma jej przed wrześniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj