Mennica Wrocławska skupuje złotą biżuterię i złom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 grudnia 2012, 08:14
Złoty złom
Złoty złom/ShutterStock
Mennica Wrocławska od kilku miesięcy skupuje starą biżuterię i złoty złom. Twierdzi, że jej obroty w tym segmencie rynku rosną w tempie geometrycznym.

Stąd pomysł, by rozszerzyć sieć skupu. Plan jest taki: uruchomienie w centrach handlowych w największych miastach punktów, które zajmowałyby się jednocześnie sprzedażą złota inwestycyjnego (co jest podstawową działalnością firmy) i skupem biżuterii i złomu.

Ile to będzie kosztować – tego firma nie ujawnia. Wiceprezes spółki Piotr Wojda mówi, że uruchomienie testowanego właśnie pierwszego złotego punktu kosztowało 50 tys. zł. Jeśli projekt wypali, takich placówek ma powstać kilkanaście w całej Polsce.

Firma stawia na skup złotego złomu, bo chce sama odzyskiwać z niego kruszec wysokiej próby, który potem mogłaby sprzedać jako złoto inwestycyjne. Na razie zleca to za granicą, współpracując z takimi gigantami jak niemiecki Heraeus czy belgijski Umicore.

– Zamierzamy jednak rozpocząć taką działalność we własnym zakresie. To pozwoli nam mieć pełną kontrolę nad odzyskiwaniem złota, a poza tym uzyskamy możliwość odzyskiwania innych metali, np. srebra czy platyny – mówi Piotr Wojda.

Inwestycja w rafinację jest na wstępnym etapie: w połowie lutego MW ma kupić maszyny, linia produkcyjna ma być gotowa w marcu. – Zdolność operacyjną przewidujemy na II kw. przyszłego roku – dodaje wiceprezes.

Wojda podkreśla, że celem całego przedsięwzięcia nie jest bezpośrednia walka z grupą Mennicy Polskiej. To właśnie rafinacja metali szlachetnych ciągnie w tym roku wynik całej grupy MP. Dzięki niej przychody po trzech kwartałach 2012 r. wyniosły 1,85 mld zł. Rok wcześniej było to 850 mln zł.

– Ich skala produkcji, wielkość zawartych umów handlowych z dostawcami i używana technologia dają im dużą przewagę. Nasza inwestycja jest mała w porównaniu do nakładów, jakie poniosła grupa Mennicy Polskiej w swojej rafinerii w Radzyminie – mówi Wojda. Jest jeszcze jedna różnica: grupa klientów, do jakiej wrocławska firma chce trafić ze swoją ofertą. Nie interesuje jej sektor przemysłowy. Mennica Wrocławska chce rafinować złoto na zlecenie krajowych firm o podobnym do niej profilu działalności. – Chcemy obsługiwać firmy zajmujące się obrotem złotem inwestycyjnym oraz małe i średnie zakłady jubilerskie – mówi wiceprezes MW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj