Gerhard Schroeder: praca w domu bardziej wyczerpuje niż biuro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 grudnia 2012, 09:38
Zmiana ról: były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder zajął się prowadzeniem domu, podczas gdyż jego małżonka Doris robi polityczną karierę. Praca w domu jest bardziej wyczerpująca niż dzień spędzony w biurze - przyznał polityk w rozmowie z "Bild am Sonntag".

Praca w domu to ciężka harówka - powiedział Schroeder w wywiadzie, który ukazał się w niedzielnym wydaniu gazety. "Nie miałem pojęcia, ile trzeba się napracować, gdy w domu są dzieci" - wyznał polityk, dodając, że nabrał szacunku dla kobiet prowadzących dom.

"Opieka nad dziećmi wymaga dyscypliny i czasu. Nie mogę się wyspać, ponieważ muszę odstawić dzieci do szkoły. A w dodatku muszę je punktualnie odebrać" - narzeka były kanclerz.

Doris Koepf jest czwartą żoną Schroedera; ma córkę Klarę z poprzedniego małżeństwa. Schroederowie adoptowali dwoje rosyjskich dzieci z sierocińca w Petersburgu: w roku 2004 trzyletnią dziewczynkę, a w 2006 roku rocznego chłopca.

49-letnia dziennikarka i autorka książek ubiega się o mandat do parlamentu Dolnej Saksonii w wyborach, które odbędą się 20 stycznia.

Schroeder stał na czele niemieckie rządu w latach 1998-2005. W czasie, gdy był aktywnym politykiem, pozujący na macho socjaldemokrata twierdził, że nie ma czasu zajmować się dziećmi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj