Na te dane czekały dzisiaj wszystkie rynki. Okazały się zgodne z przewidywaniami. W IV kwartale 2012 roku PKB Niemiec według wstępnych wyliczeń spadł o 0,5 procent PKB – podał dzisiaj Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) w Wiesbaden.

W IV kwartale u naszych sąsiadów wyraźnie zwolnił też eksport i osłabł poziom inwestycji, głównie z powodu wpływu kryzysu zadłużenia w strefie euro i słabnącego globalnego wzrostu na działalność niemieckich przedsiębiorców.

To największy spadek niemieckiego PKB od IV kwartału 2009 roku, kiedy PKB w ujęciu rocznym spadł o 2,3 proc. W tamtym okresie PKB utrzymywał się na minusie przez pięć kwartałów z rzędu (IV kwartał 2008 i przez cały rok 2009).

Prognozy dobre, ale groźba recesji wisi na włosku

“Perspektywy wzrostu w 2013 roku są dobre, pomimo słabego startu” – powiedział agencji Bloomberg Christian Schulz, główny ekonomista w Berenberg Bank w Londynie. „Oczywiście, trwająca recesja i wysokie bezrobocie w wielu krajach strefy euro stwarza ryzyko. Niepowodzenie jest możliwe, ale siatka bezpieczeństwa nałożona przez EBC powinna je powstrzymać”.

„Nie powinno dojść do recesji” – twierdzi Christian Ott, ekonomista z Natixis Securities we Frankfurcie. „Oczekujemy, że wzrost gospodarczy utrzyma się na pewnym poziomie w pierwszym kwartale, ponieważ popyt wewnętrzny rekompensuje w jakimś stopniu słabe wyniki handlu zagranicznego. Jednocześnie odbicie w handlu globalnym będzie postępować bardzo powoli. Ale jeśli całkowicie osłabnie, nie uda się uniknąć recesji” – dodał.

>>> Czytaj też: Analitycy: polska gospodarka w 2013 r. wzrośnie o 1,5 proc.

„Analitycy oczekują, że Niemcy powrócą do wzrostu już w pierwszym kwartale 2013 roku, powołując się na wskaźniki nastrojów w biznesie" – napisał prof. Krzysztof Rybiński na swoim blogu. Według niego, żeby to ocenić należy popatrzeć na wykres PMI dla Niemiec. „Faktycznie, PMI dla całej gospodarki Niemiec przebił się w grudniu ze strefy recesji do strefy (minimalnego) wzrostu. Ale jednocześnie wiemy że PMI dla budownictwa i sprzedaży detalicznej w Niemczech są głęboko w strefie recesji. Zatem nie ma co liczyć na popyt wewnętrzny, kluczowe są perspektywy eksportu” – ocenia były wiceprezes NBP.

Według danych niemieckiego urzędu statystycznego w 2012 roku gospodarka Niemiec rozwijała się w tempie 0,7 procent PKB. Rok wcześniej wzrost gospodarczy utrzymywał się na poziomie 3 proc., a w 2010 roku - 4,2 procent. Ekonomiści Bloomberga szacowali, że w ubiegłym roku PKB tego kraju wzrósł o 0,8 proc.

Słabe dane dot. PKB może rekompensować nadwyżka budżetowa, którą udało się osiągnąć po raz pierwszy od 2007 roku. W ubiegłym roku Niemcy odnotowały nadwyżkę budżetową wielkości 0,1 proc. PKB. W 2011 roku deficyt sięgnął 0,8 proc.

Dziś rząd Niemiec ma ogłosić nową prognozę wzrostu na 2013 rok. Dotąd zapowiadał, że gospodarka w 2013 roku będzie się rozwijała w tempie 1 procent PKB.

"Dla Polski recesja w Niemczech to zła wiadomość, bo to nasz główny partner handlowy. A nawet jak Niemcy unikną recesji, to wzrost będzie bardzo rachityczny, co w zestawieniu z prawdopodobnym znaczącym spadkiem popytu wewnętrznego w Polsce zwiększa prawdopodobieństwo spadku PKB u nas" - podsumował Rybiński.