We Włoszech wzrost płac nie nadąża za inflacją. Według raportu tamtejszego urzędu statystycznego, wzrost zarobków w ubiegłym roku był najniższy od 30 lat.

Zarobki wzrosły o półtora procent, inflacja o trzy. W rezultacie, jak obliczyło jedno ze stowarzyszeń konsumentów, dochody statystycznej 3-osobowej rodziny zmniejszyły się o 524 euro rocznie.

Zdaniem lidera chrześcijańskiej centrali związkowej Raffaele Bonanniego, niezbędny jest nowy pakt społeczny, gwarantujący wzrost płac i obniżkę podatków. Apel skierowany jest do wszystkich partii politycznych, szykujących się do lutowych wyborów.

>>> Czytaj też: Wynagrodzenia na świecie w 2013 roku: gdzie płace będą rosły najszybciej?

Ustępujący premier Mario Monti, który idzie do nich na czele własnej formacji, obiecuje, że natychmiast zmniejszy o połowę podatek od nieruchomości a w przyszłym roku także podatek dochodowy od osób fizycznych.

Jego polityczni rywale, którzy składają dość mgliste obietnice w tej materii, mówią, że Monti może sobie na to pozwolić, ponieważ i tak nie wygra wyborów.