Będzie tama dla prądu z Niemiec

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 stycznia 2013, 14:45
PSE Operator dogadał się z niemieckim zarządcą infrastruktury.

Tak jak zapowiadaliśmy, PSE Operator zarządzający energetyczną infrastrukturą ogłosił przetarg na zakup i montaż tzw. przesuwników fazowych, które zatrzymają „wpychającą” się do Polski energię z niemieckich elektrowni wiatrowych.

W kwestii ich montażu na dwóch polsko-niemieckich połączeniach PSE Operator porozumiał się z niemieckim zarządcą 50Hertz tuż przed świętami. Ustalono, że polski operator sfinansuje urządzenia w Mikułowej, a niemiecki w Krajniku. Koszt inwestycji szacuje się na 160 mln euro.

Zaskakuje odległy termin realizacji. Pierwszy przesuwnik zacznie działać do końca listopada 2015 r., drugi rok później. Tymczasem według prof. Krzysztofa Żmijewskiego, byłego szefa PSE, utracone korzyści z tytułu zajęcia polskich linii przesyłowych rocznie mogą sięgać 200 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj