Norweski fundusz emerytalny zarabia na polskich akcjach i obligacjach

W co zainwestował norweski fundusz na polskiej giełdzie
W co zainwestował norweski fundusz na polskiej giełdzie/DGP
Norweski bank centralny ma w polskich akcjach i obligacjach ponad 10 mld zł.

Norges Bank Investment Management zarządza aktywami jednego z największych tzw. sovereign funds – rządowych funduszy, do których trafiają pieniądze np. z wydobycia surowców (Norwegia ma duże złoża paliw). Wartość aktywów Rządowego Funduszu Emerytalnego to ok. 2 bln zł. Dla porównania: rezerwy walutowe Narodowego Banku Polskiego wynosiły w końcu lutego niespełna 340 mld zł. Norwegowie co roku ujawniają skład portfela swojego funduszu. Jak się okazuje, w ubiegłym roku ich zaangażowanie w Polsce zwiększyło się ponad dwukrotnie.

W końcu 2012 r. norweski fundusz miał polskie aktywa o wartości 10,7 mld zł. Największą część stanowiły nasze obligacje skarbowe. Tu zaangażowanie wynosiło 7 mld zł w porównaniu z niespełna 1,5 mld zł rok wcześniej. Dokupowanie naszych obligacji było dobrym pomysłem, bo należały one w ubiegłym roku do najmocniej drożejących na całym świecie (cena papierów 10-letnich poszła w górę o 20 proc.).

Inwestycje w akcje nie zawsze były równie udane. Pod koniec 2011 r. Rządowy Fundusz Emerytalny miał np. akcje trzech spółek budowlanych: PBG, Polimeksu-Mostostalu i Budimeksu warte łącznie ok. 70 mln zł. Najwyraźniej kilkudziesięcioprocentowe spadki kursu dwóch pierwszych firm skłoniły Norwegów do całkowitego pozbycia się ich walorów. Natomiast zaangażowanie w Budimeksie, którego notowania zyskały kilka procent, wzrosło.

Nordycki fundusz sprzedał w ubiegłym roku również wszystkie posiadane akcje takich spółek jak Agor czy Bioton. W sumie wyszedł z akcjonariatu 13 firm notowanych na warszawskiej giełdzie. Zainteresowało go jednak 15 innych, na czele z LPP (producenta odzieży cechuje najwyższa cena akcji spośród wszystkich spółek na GPW, jeden walor jest wart ponad 5 tys. zł) i ubiegłorocznym debiutantem – Alior Bankiem.

W niektórych spółkach Norwegowie mogą być udziałowcem, z którego głosem trzeba liczyć się na walnym zgromadzeniu. W końcówce ubiegłego roku fundusz miał np. 3,9 proc. akcji Bogdanki, 3,65 proc. walorów Orbisu czy 3,48 proc. papierów Wawelu.

Na naszym kontynencie norweski fundusz miał zainwestowane w końcu minionego roku 48 proc. aktywów. Jak podaje NBIM, udział Europy w 2012 r. zmniejszył się – kosztem rynków wschodzących. Wzrost zaangażowania na bardziej ryzykownych rynkach, a także zwiększenie udziału akcji w portfelu sprawiły, że ubiegłoroczny zarobek funduszu wyniósł 13 proc., najwięcej w historii istniejącej od 23 lat instytucji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNorweski fundusz emerytalny zarabia na polskich akcjach i obligacjach »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj