Rogalski: Japońskie rewelacje

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Spekulacje agencji Nikkei News, jakoby nowy szef BOJ planował rychłe zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia banku centralnego po tym, jak w najbliższych dniach uzyska nominację parlamentu, doprowadziły do osłabienia się jena w godzinach nocnych.

Później japońska waluta gwałtownie zyskała po tym, jak przedstawiciele opozycyjnej partii DPJ potwierdzili, iż nie zgodzą się na nominację Kikuo Iwata na stanowisko zastępcy szefa BOJ, co może skomplikować procedurę obsady głównych stanowisk w banku centralnym. Poza tym rynek czeka na wyniki aukcji bonów w Hiszpanii i Włoszech, oraz dane nt. styczniowej produkcji w Wielkiej Brytanii.

Rewelacji agencji Nikkei News odnośnie zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Banku Japonii jeszcze 20 marca, czyli na dwa tygodnie przed kalendarzowymi 3-4 kwietnia nikt nie potwierdził, stąd też rozczarowanie rynku przyszło szybko. Jen po osiągnięciu nowych minimów w relacji do USD i AUD, zaczął szybko zyskiwać na wartości. Atmosferę podgrzały wypowiedzi przedstawicieli opozycyjnej partii DPJ, którzy po parlamentarnym przesłuchaniu wszystkich kandydatów na stanowiska dwóch zastępców i samego szefa BOJ, podtrzymali wcześniejsze opinie dotyczące braku zgody na nominację Kikuo Iwata na stanowisko wiceprezesa BOJ. Pretekstem miała być sporna wypowiedź nt. zakupów przez BOJ zagranicznych obligacji i możliwości zmiany prawa dla banku centralnego, z której później Iwata się wycofał, a jego przyszły szef Kuroda potwierdził, iż BOJ ma w planach działania w ramach obecnego mandatu, chociaż skala dotychczasowych zakupów w ramach programu QE jest niewystarczająca, aby osiągnąć nowe cele banku centralnego w postaci celu inflacyjnego na poziomie 2 proc. i ożywienia gospodarki.

To co obserwujemy obecnie przypomina już pompowanie klasycznej banki nadmiernych oczekiwań rynku, które trudno będzie spełnić. Rynek obecnie obstawia, iż BOJ przyspieszy zaplanowany na styczeń 2014 r. program nielimitowanych zakupów w ramach QE, uruchamiając go już pod koniec II kwartału b.r. To jednak nie musi być wcale tak oczywiste…

Rysująca się obecnie czarna świeca na dziennym wykresie USDJPY nie wygląda dobrze. Ewentualne złamanie wsparcia na 95,90 może sprowokować nawet do korekty w okolice 94,60, co byłoby ruchem powrotnym do złamanego wcześniej kluczowego oporu. Impulsem może stać się zaplanowane na czwartek i piątek głosowanie w nad kandydaturami do BOJ w parlamencie. Odrzucenie osoby Kikuo Iwata może przedłużyć w czasie proces pełnej obsady banku centralnego i tym samym spekulacje związane z nadzwyczajnym posiedzeniem BOJ jeszcze w marcu, nie będą miały już żadnych podstaw

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Japońskie rewelacje »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj