Spór o pieniądze unijne powoduje konflikty w samorządach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 marca 2013, 10:47
Polska na mapie Europy Fot. Shutterstock
Polska na mapie Europy Fot. Shutterstock/ShutterStock
Dziś przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR) będą rozmawiać z samorządowcami o kontrowersjach związanych z wydawaniem unijnych pieniędzy w okresie 2014–2020.

Spór dotyczy projektu ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Stworzy on podstawy prawne do wdrażania unijnych programów. MRR zależy na jego jak najszybszym przeforsowaniu.

Ale temu projektowi sprzeciwiły się gminy i powiaty. Nie podoba im się, że wyznaczanie obszarów funkcjonalnych (na które będzie można uzyskać unijne pieniądze) ma być domeną samorządów wojewódzkich, co stawia to marszałków województw w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do samorządowców niższego szczebla. Niektórzy mówią o próbie narzucenia dyktatu marszałków.

Ten pogląd znalazł się w stanowisku przekazanym resortowi Elżbiety Bieńkowskiej. – Ustawy ustrojowe jednoznacznie stanowią, że samorządy poszczególnych rodzajów są od siebie wzajemnie niezależne, a art. 4 ust. 1 ustawy o samorządzie województwa dodatkowo stanowi, że zakres działania samorządu województwa nie narusza samodzielności powiatu i gminy – czytamy w stanowisku.

– Chcemy mieć możliwość tworzenia obszarów funkcjonalnych w ramach innych szczebli samorządu – mówi DGP Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich.

Projekt nie podoba się też ministrowi administracji i cyfryzacji Michałowi Boniemu. I on się obawia, że wszelkie działania podejmowane przez samorządy różnych szczebli będą mogły się odbywać tylko za zgodą marszałka województwa. – Takie rozwiązanie uważam za absurdalne – stwierdził podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) Boni.

Wiceminister rozwoju regionalnego Paweł Orłowski zapewnia, że jego resort nie chce konfliktować samorządów lokalnych z regionalnymi. Ale sytuacja robi się coraz bardziej patowa. – Pracujemy nad projektem od lutego, a wciąż nie mamy formalnej opinii ze strony samorządowej. To komplikuje proces legislacyjny – przestrzegł.

Marszałkowie województw nie rozumieją obaw gmin i powiatów. – Twierdzenia, że chcemy dominować nad innymi, są przesadzone. Samorządy wojewódzkie powinny sprawnie prowadzić politykę rozwoju. Boimy się, że indywidualne rozstrzygnięcia z gminami będą blokowały ten proces – uważa Jacek Protas, marszałek woj. warmińsko-mazurskiego. – Jeśli gminy w ramach obszaru funkcjonalnego będą chciały się porozumieć, to ja nie widzę problemu – dodaje.

A marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa zauważa, że jeśli zabrać im wpływ na politykę regionalną, to trzeba też zlikwidować marszałków, bo głównie tym się zajmują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj