Wall Street: Kolejny rekord na S&P500

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 kwietnia 2013, 22:52
Wall Street w Nowym Jorku, ikona świata finansów i pierwsza siedziba NYSE, a obecnie również innych ojorskich giełd, w tym NASDAQ. Wall Street jest faktycznie synonimem amerykańskiego rynku finansowego.
Wall Street w Nowym Jorku, ikona świata finansów i pierwsza siedziba NYSE, a obecnie również innych ojorskich giełd, w tym NASDAQ. Wall Street jest faktycznie synonimem amerykańskiego rynku finansowego./ShutterStock
Kolejny dzień z rzędu S&P500 (0,25 proc.) kończy notowania rekordem, tym razem na poziomie 1597 pkt. Na plusach finiszują także pozostałe indeksy Dow Jones 0,14 proc. i Nasdaq 0,66 proc.

Ostatnia sesja kwietnia przyniosła kolejny rekord, chociaż sam start nie zapowiadał dominacji popytu. Na indeksie S&P500 początek to wyraźne zejście poniżej wczorajszego zamknięcia (1593 pkt) do poziomu 1586 pkt. Powód wydaje się być jeden, słabe dane z Europy, przede wszystkim z Niemiec, oraz gorszy od prognoz (52,5 pkt) odczyt indeksu Chicago PMI (49 pkt).

O godzinie 16 S&P500 osiągnął minimum i rozpoczął wędrówkę w kierunku północnym. Pomocne w tym były pozytywne dla rynków informacje, m.in. odczyt indeksu S&P/Case-Shiller dla 20 metropolii, a także kwietniowy odczyt indeksu Conference Board. W pierwszym przypadku oczekiwania kształtowały się na poziomie 9% r/r, a wynik wyniósł 9,3% r/r, w drugim natomiast oczekiwania – 60,8 pkt, a wynik – 68,1 pkt.

Z ważnych spółek, które podawały dzisiaj swoje wyniki kwartalne, warto wspomnieć o Pfizer (-4,47 proc.) oraz Avon. Wyniki pierwszej spółki mocno rozczarowały inwestorów, co sprawiło że spółka była dzisiaj najsłabszą w indeksie Dow Jones. Zysk na akcję wyniósł 0,54 USD (oczekiwania 0,55 USD). Rok wcześniej zysk na akcję wyniósł 0,57 USD. Obniżone zostały również prognozy na ten rok. Dobre wyniki podała druga ze spółek. Zyska na akcję wyniósł 0,26 USD (prognozy 0,14 USD). Docenili to inwestorzy, akcje Avon zyskały na zakończenie 4,14 proc.

Wielu analityków za oceanem zwraca uwagę na to, że kolejne zakupy akcji to wchodzenie w rynek tych, którzy boją się, że kolejne zwyżki mogą ich ominąć. Przy takim założeniu wzrosty mogą jeszcze potrwać i być może za chwilę czekają nas kolejne rekordy. Czy tak się stanie zależy również od informacji napływających nie tylko z USA, ale przede wszystkim z Chin, które są obserwowane przez inwestorów z wielką uwagą, jako swego rodzaju barometr tego, co będzie się działo w światowej gospodarce. Jeszcze w tym tygodniu otrzymamy z obu rynków ważne odczyty indeksów ISM i PMI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Funds
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj