Hiszpania ma dwa lata na redukcję deficytu, ale Bruksela stawia warunki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 maja 2013, 16:45
Murcja, Hiszpania.
Murcja, Hiszpania./ShutterStock
Hiszpania będzie pracowała nad obniżeniem deficytu i nad reformami strukturalnymi, ale nie podniesie podatków - zapowiedział premier Mariano Rajoy po ocenie przez Komisję Europejską stanu hiszpańskiej ekonomii.

Bruksela przedłużyła o 2 lata redukcję nadmiernego deficytu, ale w zamian zażądała zmian. 

„Kij i marchewka” - tak hiszpańscy eksperci ocenili wymogi Brukseli wobec Hiszpanii. Marchewka - bo w tym roku deficyt może osiągnąć 6,5 proc. PKB - o 0,2 proc. więcej niż wcześniej wymagano. Do tego na obniżenie deficytu do poziomu 3 proc. PKB Hiszpania ma czas do 2016 roku.

Jednak rząd Mariano Rajoya nie uniknie reformy systemu emerytalnego, nowej reformy rynku pracy i zmian w systemie podatkowym. „Staram się być realistą. Uważam, że hiszpańska ekonomia dotknęła dna i od 2014 roku rozpocznie ponownie wzrastać. Będziemy pracowali nad obniżeniem deficytu i nad reformami strukturalnymi” - zapewni Mariano Rajoy. 

Premier zastrzegł jednak, że nie zamierza ponownie podnosić podatku VAT i chce, aby pieniądze wydane na zmniejszenie bezrobocia wśród młodzieży nie obciążały deficytu kraju. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj