Grecja: publiczne media nie przerywają nadawania w sieci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 czerwca 2013, 15:44
Od czterech dni oficjalnie media publiczne w Grecji nie istnieją. Telewizja i radio ERT nie przerywają jednak nadawania w sieci. Dziennikarze i i pracownicy techniczni tworzą program i wypuszczają go w internecie.

Reporter ERT Dimitris Apokis powiedział IAR , że przeciwko decyzji greckiego rządu, codziennie przed siedzibę nadawcy przychodzą tłumy, które protestują. Dziennikarze natomiast nie przerywają pracy. "Pracujemy 24 godziny na dobę. Pomogła na Europejska Unia Nadawców, która udostępniła nam zaplecze techniczne. Nadajemy przez internet" - powiedział Apokis.
Grecki rząd w środę podjął decyzję o zamknięciu publicznego nadawcy. Jak powód podał kryzys finansowy. Mówił też o skandalach i korupcji panujących w ERT. Dimitris Apokis uważa, że to właśnie władze są odpowiedzialne za wiele patologii w greckich publicznych mediach. Dodaje, że pracownicy ERT od lat chcieli reformować firmę. Nikt jednak do nich nie przyszedł, aby o tym porozmawiać. Rząd miał stwierdzić, że reforma mediów publicznych nie jest możliwa bez ich zamknięcia.

ERT istnieje od 75 lat. Należą do niej cztery kanały telewizyjne i 19 rozgłośni radiowych. Pracuje w nich 2565 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj