400 mln euro kary dla hiszpańskiego biura podróży za bankructwo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 czerwca 2013, 19:25
Barcelona
Barcelona/ShutterStock
400 mln euro kary zapłacą właściciele hiszpańskiego, upadłego biura podróży Viajes Marsans (czyt. biahesmarsans) - zdecydował madrycki sąd.

Wszyscy oni doprowadzili do upadłości swoją firmę ale zanim to nastąpiło, przez 2 lata ją okradali. Mieli przelać naprywate konta około 120 mln euro.

Przez lata Viajes Marsans było wizitówką dobrze działającgo przedębiorstwa. A kierujący firmą, Gerardo Diaz Ferran, zostal uznany za najlepszego biznesmena i wybrany prezesem CEOE - hiszpańskiego zrzeszenia przedsiębiorców.

W 2010 roku zatrudniająca 4 tysiące osób sieć biur podróży i hoteli nagle ogłosiła upadek. Teraz wiadomo, że jej właściciele przygotowywali się do tego przez ponad 2 lata. Przez ten czas nie tylko opróżnili konta bankowe firmy ale też wyprzedali cenny sprzęt.

Viajes Marsans jest dłużnikiem ponad 11 tysięcy osób i firm. Zgodnie z decyzją sądu, musi te pieniądze zwrócić. Okazało się, że właściciele sieci biur dogadali się nawet z komornikiem, który je zajął. Co miesiąc dostawali od niego nielegalną pensję - średnio po 10 tys. euro. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj