Ustawa śmieciowa: inspekcja środowiska rozpoczyna kontrole

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2013, 13:42
Śmieciarz
Śmieciarz/ShutterStock
Ruszyły kontrole samorządów w całej Polsce.

Kontrolerzy sprawdzają czy gminy wdrażają ustawę śmieciową. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od początku lipca to samorząd ma obowiązek odbioru odpadów od mieszkańców. W Polsce jest jednak kilkanaście gmin, które nie chcą się podporządkować nowemu prawu i nie rozpisały jeszcze nawet przetargów. Grożą im ogromne kary.

Zastępca Głównego Inspektora Środowiska Roman Jaworski mówi w rozmowie z IAR, że będą one kontrolowane w pierwszej kolejności. Na początek pod lupę kontrolerów dostanie się dziesięć procent wszystkich gmin. - Chcemy skontrolować te gminy, które mają bardzo niskie stawki za zbieranie odpadów, albo są informacje i skargi od mieszkańców, że nie będą realizowały swoich obowiązków - mówi urzędnik.

Inspektorzy środowiska zapewniają, że będą bezwzględnie karać samorządowców, którzy nie chcą wypełnić zapisów ustawy śmieciowej. - Takie gminy mogą zostać obciążone karą od dziesięciu do pięćdziesięciu tysięcy złotych. Oczywiście tam gdzie jest zła wola będziemy starali się stosować maksymalne stawki kar - zapewnia Roman Jaworski.

W większości gmin, które nie chcą podporządkować się nowej ustawie samorządowcy nie chcą rozpisać przetargów i sami wyznaczyli firmy do odbioru śmieci. Rzecznik resortu środowiska Paweł Mikusek mówi, że problem dotyczy kilkunastu takich gmin. - Gmin, które w ogóle nie chcą rozpisać przetargów jest w Polsce siedemnaście. Kiedy patrzy się na to co one robią to widać, że wyznaczają do odbioru odpadów po prostu spółki komunalne, które do tej pory zajmowały się wywozem śmieci. Zgodnie z prawem nie ma jednak możliwości nierozpisania przetargu - mówi rzecznik resortu środowiska.

Z danych ministerstwa wynika jednak, że 99 procent gmin w Polsce realizuje już obowiązki ustawowe. Spora część gmin nie rozstrzygnęła jeszcze przetargów, które zostały oprotestowane, albo rozpisane na ostatnią chwilę. Taka sytuacja ma miejsce na przykład w Warszawie. Te gminy mogę jednak na razie liczyć na łagodne traktowanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj