Francja walczy z deficytem. Chce zaoszczędzić 3 mld euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 lipca 2013, 21:20
Francja zamierza zaoszczędzić 3 miliardy euro, aby wyhamować powiększający się lawinowo deficyt. Premier ogłosił pierwsze kroki w tym kierunku.

Nie będzie bezpośredniego podwyższenia podatków, ale w drastyczny sposób zostaną ograniczone ulgi fiskalne oraz obniżony pułap zarobków poniżej którego obywatele mogą płacić mniejsze podatki. Zmniejszone będą dotacje na olej napędowy wykorzystywany przez firmy budowlane i rolników. Podniesione zostaną podatki na biopaliwa. Półtora miliarda mają przynieść oszczędności w wydatkach na cele publiczne. 

>>> Czytaj też: Henryk Domański: Klasa średnia - najbardziej rozwścieczona grupa społeczna

Premier Jean-Marc Ayrault tłumaczył, że "to wszystko przyczyni się do podniesienia standardu życia Francuzów, poprawy funkcjonowania przedsiębiorstw, a przy tym także do lepszego wykorzystania pieniędzy państwowych". "Zlikwidowaliśmy już sto różnych komórek administracyjnych. Mamy zamiar zrobić to z kolejnymi sześćdziesięcioma ośmioma komisjami"- dodał.

Uproszczone mają też zostać procedury administracyjne, m.in. dowód rejestracyjny będzie można sobie wyrobić przez internet.

>>> Czytaj też: Zakaz handlu w niedzielę: we Francji tylko wybrani zarabiają w "dzień Pański"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj