Syria: odroczenie interwencji USA to polityczny manewr

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 września 2013, 15:25
Flaga Syrii
Flaga Syrii/ShutterStock
Syria jest w stanie odeprzeć każdy atak - oświadczył prezydent Baszar al-Assad w syryjskiej telewizji państwowej.

Dyktator dodał, że amerykańskie groźby nie skłonią Syrii do porzucenia swoich wartości, ani do rezygnacji z walki z terroryzmem, "wspieranym przez kraje zachodnie, głównie Stany Zjednoczone".

Według reżimu w Damaszku, odroczenie terminu amerykańskiej interwencji w Syrii to "polityczny i medialny manewr". Syryjski wiceminister spraw zagranicznych Faisal Muqdad w rozmowie z BBC oświadczył też, że prezydent USA był wyraźnie "niezdecydowany, zawiedziony i zdezorientowany", kiedy informował o przesunięciu daty operacji.

Barack Obama oświadczył wczoraj, że Stany Zjednoczone są gotowe do interwencji w Syrii. Chce jednak wcześniej uzyskać zgodę Kongresu na taką operację. Oznacza to, że ewentualna amerykańska interwencja zostanie odłożona co najmniej do 9 września, kiedy zbiera się Kongres.

Syryjskie władze zaapelowały do kongresmenów o mądrość podczas głosowania.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, wojna domowa w Syrii pochłonęła w sumie ponad 110 tysięcy ofiar śmiertelnych. Spośród nich co najmniej 40 100 to cywile.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj