Belka: Paraliż budżetowy w USA nie wpływa na rynki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2013, 17:48
Jak dotąd wpływ amerykańskich problemów budżetowych na rynki był zerowy - ocenia Marek Belka. Prezes Narodowego Banku Polskiego podkreśla jednak, że przed Stanami Zjednoczonymi kolejne wyzwanie.

Kongres będzie musiał się porozumieć nie tylko w sprawie budżetu, ale wkrótce także w kwestii podniesienia limitu zadłużenia państwa. Jeśli impas w tym przypadku potrwa długo, to Amerykanie i reszta świata odczują tego skutki - uważa Marek Belka.
Skutkiem braku porozumienia Kongresu USA w sprawie przyszłorocznego budżetu jest paraliż administracji centralnej tego kraju. 800 tysięcy urzędników skierowano na przymusowe urlopy, nieczynne są muzea i parki narodowe.

Setki tysięcy urzędników administracji federalnej przyszło wczoraj do pracy tylko po to by zabezpieczyć dokumenty oraz pozamykać szafy i biurka. Zostali skierowani na przymusowy urlop bez pewności, że dostaną za to pieniądze.

>>> Czytaj więcej: Drugi dzień paraliżu rządu w USA. Szans na kompromis nie widać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj