Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy przewiduje dopłaty z budżetu państwa do wynagrodzeń w sytuacji pogorszenia się warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

Marek Borowski, senator niezależny pochwalił rząd za przygotowanie ustawy. Podkreślił jednak, że jest ona nieco spóźniona - miała już być w zeszłym roku.

- Czekałem na to, bo byłby to jeden z elementów walki z rosnącym bezrobociem - powiedział. Mimo to były marszałek Sejmu chwali rząd za przygotowanie rozwiązań zapobiegających wzrostowi bezrobocia i bankructwa niektórych firm.

Według senatora Stanisława Koguta z PiS, ustawa „trochę” wychodzi naprzeciw pracodawcom i pracownikom w rozwiązywaniu problemów związanych z kryzysem. PiS głosował za, a to oznacza, że nie jest zła - podkreślił.

Reklama

Jan Wyrowiński, wicemarszałek Senatu z PO zauważył, że nowe rozwiązania bazują na tych, które obowiązywały w latach 2009-2011. Polityk jest zdania, że obecnie z nowych przepisów skorzysta więcej przedsiębiorstw, bo ustawa nieco poluzowuje kryteria otrzymania pomocy w stosunku do ustawy z 2008 roku.

Przyjęty dziś przez Senat dokument przewiduje dopłaty do wynagrodzeń w formie bezzwrotnej pomocy państwa. Będą z niej mogli skorzystać przedsiębiorcy, u których nastąpił spadek obrotów nie mniejszy niż o 15 procent w ciągu kolejnych 6 miesięcy w okresie roku poprzedzającego dzień złożenia wniosku o dofinansowanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Z ustawy nie będą mogli skorzystać przedsiębiorcy zalegający z płaceniem podatków i składek ZUS oraz ci, u których zachodzą przesłanki do ogłoszenia upadłości. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.

>>> Polecamy: Zwolenia grupowe w Polsce: gdzie firmy tną najwięcej etatów?