Elektrownia Opole: Ekolodzy apelują o wycofanie się z projektu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 października 2013, 11:22
Elektrownia Opole nocą, autor: Piorog, Creative Commons Uznanie autorstwa – 3.0.
Elektrownia Opole nocą, autor: Piorog, Creative Commons Uznanie autorstwa – 3.0./Wikimedia Commons
Organizacje ekologiczne apelują do premiera Tuska o wycofanie się z rozbudowy elektrowni Opole.

Uważają, że  realizacja tego projektu spowoduje zwiększenie emisji CO2 o 9 mln ton rocznie. Uzasadniają ma dziewięć punktów i odnosi się m.in. do nieopłacalności ekonomicznej przedsięwzięcia i jego negatywnym wpływie na energetykę polską. 

– Inwestycja ma kosztować 12 mld złotych. Taka suma wystarczyłaby na sfinansowanie głębokiej termomodernizacji 200 tys.domów jednorodzinnych, 10 tys. gospodarstw małych i średnich, 500 gospodarstw wielkotowarowych oraz wyposażenie ich w urządzenia do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii – wylicza Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.

Ekolodzy odnoszą się też do niedawnej wypowiedzi prezesa PGE Krzysztofa Kiliana, który stwierdził, że inwestycja będzie miała ekonomiczne uzasadnienie, jeśli ceny hurtowe energii elektrycznej wzrosną o ok. 50 proc.

– Argumentów jest znacznie więcej – dodaje Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Eko–Unia, były wiceminister środowiska. – Ta inwestycja utrwala przestarzałą strukturę sektora energetycznego, utrudniając rozwój nowoczesnego modelu, w którym wytwórcą energii może być każdy właściciel domu jednorodzinnego. I wzmacnia naszą zależność od importowanego węgla, np. z Rosji.

Marcin Stoczkiewicz, prawnik z fundacji ClientEarth Polska, zajmującej się m.in. monitorowaniem prawa ochrony środowiska, zwraca uwagę na jeszcze inne ryzyko. – Ta inwestycja została przygotowana z naruszeniem unijnej dyrektywy w sprawie podziemnego składowania CO2, co naraża nas na ryzyko poważnych kar finansowych. Polski rząd nie wdrożył na czas dyrektywy CCS, na skutek czego procedura przygotowania inwestycji była wadliwa – twierdzi.

We wrześniu unijna Komisarz ds. Polityki Klimatycznej Connie Hedegaard odpowiadając na pytania europosłów o sprawę rozbudowy elektrowni Opole stwierdziła, że opóźnienie państwa członkowskiego w transpozycji dyrektyw do prawa krajowego nie zwalnia organów tego państwa z ich przestrzegania.

>>> Czytaj również: Rozbudowa elektrowni Opole: wykonawcy porozumieli się z PGE GiEK

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj