Ta informacja z pewnością ucieszy prezesa warszawskiego parkietu Adama Maciejewskiego, który jest zdania, że powrót do poprzedniego harmonogramu notowań, z zamknięciem właśnie o 17.30, byłby korzystny, bo wpłynęłoby to pozytywnie m.in. na płynność na rynku.

Od połowy kwietnia notowania na rynku akcji naszej giełdy zaczynają się o godzinie 9.00 i kończą się o 17.00. Skrócony – wobec obowiązującego wcześniej – harmonogram ma obowiązywać do końca roku. Decyzja o tym, czy później GPW wróci do starych godzin sesji, czy zachowa obecny harmonogram notowań, ma zapaść w najbliższych tygodniach.

Maciejewski w niedawnej rozmowie z „Parkietem” deklarował, że najchętniej ponownie wydłużyłby czas handlu na parkiecie. Powoływał się przy tym na własne obserwacje, z których miało wynikać, że znaczna część inwestorów indywidualnych opowiada się za tym, by na GPW handlowało się w tych samych godzinach, w jakich notowania odbywają się na głównych giełdach w Europie. Przeprowadzona przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych ankieta, której rezultaty mają być opublikowane pojutrze, wydaje się potwierdzać osobiste obserwacje prezesa warszawskiej giełdy.

Z badania, które SII przeprowadza już od 10 lat na próbie ponad 6 tys. inwestorów, wynika, że 53,5 proc. drobnych inwestorów uważa, że sesja powinna się zaczynać o godz. 9.00. Za zamknięciem o godzinie 17.00 jest niespełna jedna trzecia ankietowanych, zaś co piąty optuje za dalszym skróceniem notowań o pół godziny do 16.30.

Za tym ostatnim rozwiązaniem opowiada się reprezentująca środowisko brokerów Izba Domów Maklerskich. Podtrzymała ona kilka dni temu wcześniejsze stanowisko biur maklerskich, uznając za najbardziej pożądany czas handlu na giełdzie między godzinami 9.00 a 16.30.

>>> Czytaj też: Skróceniem sesji giełdowej zajmie się już nowy zarząd GPW