Rogalski: Mocny rynek pracy w USA to silny dolar?

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Takiego odczytu z amerykańskiego rynku pracy nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści – najwyższa prognoza w ankietach Reuters dla NFP opiewała na 195 tys., podczas kiedy w październiku gospodarka wygenerowała aż 204 tys. miejsc pracy w sektorach rolniczych.

Jednocześnie w górę zrewidowano wcześniejsze dane – za wrzesień do 163 tys. Stopa bezrobocia wzrosła do 7,3 proc. z 7,2 proc., co było zgodne z oczekiwaniami. Niezależnie od spekulacji na temat natury tej poprawy, nie można zaprzeczyć temu, że sytuacja na rynku pracy zaczyna się poprawiać. Można jedynie dyskutować, co do utrzymania tej tendencji w kolejnych miesiącach. Inwestorzy dostali jednak kolejny powód do tego, aby zrewidować swoje oczekiwania, co do terminu pierwszej redukcji programu QE3. Opublikowana dzisiaj rano, czyli jeszcze przed publikacją danych, ankieta Wall Street Journal pokazała jednak, że optyka zaczyna przesuwać się z marca na styczeń – na taki ruch podczas ostatniego posiedzenia FED z udziałem Bena Bernanke, wskazało 33 proc. ankietowanych (39 proc. pozostaje przy marcu). Tymczasem na to, że taki ruch jest możliwy jeszcze w grudniu wskazało tylko 9 proc. z 43 pytanych ekonomistów. Pytanie, jak będzie ewoluować ta tendencja w najbliższych tygodniach.

Koszyk BOSSA USD zdołał dzisiaj nieco naruszyć wczorajszy szczyt. Niemniej takie tempo zwyżki dolara będzie trudne do utrzymania i rośnie ryzyko korekty na początku nowego tygodnia. Pretekstem mogą okazać się obawy związane z czwartkowym wystąpieniem Janet Yellen w Kongresie, która dotąd była uznawana za jednego z czołowych „gołębi”. To może dać pretekst do korekty w okolice 68,30-68,40 pkt. Docelowo – koniec listopada – trend może jednak wynieść nas w okolice 69,50-69,60 pkt. To oznaczałoby, że przyszła szefowa FED (od lutego 2014) być może da się poznać, jako bardziej elastyczna w poglądach osoba, niż się tego powszechnie oczekuje.

Na wykresie EUR/USD widać, że rynek naruszył wsparcie na 1,3350, co nie dziwi biorąc pod uwagę, że dane NFP pobiły nawet oczekiwania największych optymistów. Spadliśmy w okolice 1,3317, ale na krótko. Powrót ponad 1,3350 daje szanse na wykształcenie się korekty wzrostowej w pierwszych dniach nowego tygodnia. Kluczowe będzie zachowanie się rynku przy 1,3415 i 1,3440. Nie można jednak wykluczyć, że spróbujemy podejść wyżej (nawet 1,3550 do czwartku). W średnim terminie (do końca miesiąca) nadal aktualny pozostaje scenariusz potencjalnego spadku w okolice 1,3240.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Mocny rynek pracy w USA to silny dolar? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj