Gruzja nie da się zastraszyć Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 listopada 2013, 13:18
Panorama Tbilisi, fot. Jakub Gruchot
Panorama Tbilisi, fot. Jakub Gruchot /ShutterStock
Gruzja nie zawróci z drogi do Unii Europejskiej - takie deklaracje składają dziś najważniejsi gruzińscy politycy, w przeddzień szczytu Partnerstwa Wschodniego.

Szczyt Partnerstwa Wschodniego odbędzie się w Wilnie. Gruzini zapowiadają, że nie przestraszą się Rosji i parafują umowę integracyjną.

Premier Gruzji Iraklii Garibaszwili ostrzega przed ewentualnymi prowokacjami ze strony Moskwy, której nie jest na rękę zbliżenie byłych republik Związku Radzieckiego z Unią Europejską. - Nasz wybór to europejska rodzina - oświadczył szef gruzińskiego rządu. - Żadne działania przeciwnika nie przeszkodzą Gruzji przystąpić do Unii Europejskiej i NATO - zapowiada gruziński minister obrony Iraklii Alasania. O konieczności integracji europejskiej już wcześniej mówił prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili. Natomiast minister spraw zagranicznych Maja Pandżikidze przypomniała, że w Wilnie zostanie parafowana umowa integracyjna, natomiast już latem 2014 r. Gruzja będzie chciała ją podpisać. 

>>> Czytaj także: Gruzja ma nowego prezydenta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj