Powodem był system przyznawania premii, który zachęcał pracowników, aby sprzedawali klientom niepotrzebne im inwestycje i ubezpieczenia.

Urząd odkrył takie praktyki w oddziałach banków Lloyds, TSB, Halifax i Bank of Scotland, należących do grupy Lloydsa. Aby dostać premię czy wręcz utrzymać się w pracy, agenci sprzedaży i doradcy finansowi nakłaniali klientów do wykupywania niewiele wartych polis oszczędnościowych i innych produktów inwestycyjnych, ubezpieczeń kredytów i ubezpieczeń od poważnych chorób. W swoim orzeczeniu Urząd Kontroli Praktyk Finansowych stwierdza między innymi: "W jednym przypadku doradca sprzedał polisy sobie samemu, żonie i koledze, aby uniknąć przeniesienia na niższe stanowisko".

Dyrektor urzędu, Tracey McDermott powiedziała, że klienci mają prawo oczekiwać lepszego traktowania przez główne światowe instytucje bankowe. Bank Lloyds TSB został już 10 lat temu ukarany za podobne forsowanie sprzedaży swoim klientom niekorzystnych inwestycji i dlatego obecna grzywna została podwyższona o 10 proc.