Wielkie odwórcenie ról: dziś to dawne kolonie wspierają Hiszpanię

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 stycznia 2014, 15:55
Hiszpania
Hiszpania/ShutterStock
Hiszpania traci pozycję starszego brata w swoich dawnych koloniach. W ubiegłym roku poziom latynoamerykańskich inwestycji w Hiszpanii po raz pierwszy przekroczył poziom hiszpańskich inwestycji w Ameryce Łacińskiej, dokładnie o 3 mld dol.

Coraz więcej bezrobotnych Hiszpanów decyduje się też na emigrację za ocean.

Problemy finansowe na Starym Kontynencie sprawiły, że role w relacjach Madrytu z Ameryką Łacińską się odwróciły. W ciągu ostatnich sześciu lat Hiszpania zdążyła dwukrotnie wpaść w recesję. Tymczasem latynoamerykańskie gospodarki rosły ze średnią prędkością ponad 3 proc. rocznie. Palmę pierwszeństwa trzymają inwestorzy z Meksyku. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Meksykanie kupili udziały w dwóch hiszpańskich bankach – Popular i Sabadell, zakładach mięsnych Campofrío, stoczni Barreras czy grupie transportowej Avanza. Media spekulują też, że z pomocą produkującej kreskówki Zinkii przyjdzie meksykański biznesmen Miguel Valladares.

To nie koniec inwestycji z Ameryki Łacińskiej. Wenezuelski bank Banesco kupił udziały w hiszpańskim banku NCG Banco, a wywodząca się z Peru grupa inwestycyjna Santo Domingo wydała 100 mln euro na zakup hiszpańskiego pośrednika w handlu nieruchomościami Colonial. Latynosi zwiększają też kredytowanie dawnej metropolii. W 2013 r. hiszpańskie firmy były winne meksykańskim instytucjom finansowym 3 mld peso (700 mln zł). Tymczasem zobowiązania biznesmenów z Meksyku działających w Hiszpanii wyniosły 4,5 mld peso (1 mld zł). Enrique de la Madrid, szef Bancomextu, uznaje nawet odwrócenie trendu za próbę wyciągnięcia pomocnej dłoni dawnej metropolii.

>>> Czytaj też: Bezrobocie w Hiszpanii rok po reformie rynku pracy wzrosło

Inni twierdzą, że za pomocą rynku hiszpańskiego bogacący się Latynosi próbują otworzyć sobie drzwi do Europy. – Stało się jasne, że Hiszpania nie opuści strefy euro, a wspólna waluta nie upadnie – komentuje w rozmowie z Reutersem Enrique Quemada, szef madryckiego ONEtoONE Capital Partners. – W sytuacji gdy trafiają się oferty o atrakcyjnych cenach i istnieje bliskość językowa, Hiszpania stała się naturalną furtką do Europy dla dużych grup z Ameryki Łacińskiej – dodaje.

Wiatr zmian poczuli też mieszkańcy Hiszpanii. Coraz więcej z nich ucieka przed bezrobociem do Ameryki Łacińskiej. W 2012 r. wyjechało tam prawie 15 tys. Hiszpanów, czyli trzykrotnie więcej niż dziewięć lat temu. Tymczasem migracja Latynosów do dawnej metropolii permanentnie spada – z ponad 300 tys. w 2005 r. do niespełna 100 tys. w 2012 r.

>>> Czytaj też: Hiszpania potrzebuje nowych reform? Kraj czeka na werdykt Brukseli

50 proc. o tyle wzrosła migracja Hiszpanów do Ameryki Łacińskiej od 2008 r.

8 tyle razy zmniejszyły się hiszpańskie inwestycje w Ameryce Łacińskiej po 2008 r.

4 tyle razy od 2008 r. wzrosły latynoskie inwestycje w Hiszpanii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj