Rosja: niech Zachód się wstydzi za Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2014, 09:57
Rosyjskie MSZ jest oburzone prowokacjami ukraińskich nacjonalistów. Moskwa krytykuje władze w Kijowie za wykorzystanie "uzbrojonych band" do zaostrzania sytuacji we wschodnich regionach Ukrainy.

Jak twierdzi agencja RIA Novosti, dostało się też zachodnim politykom i obrońcom praw człowieka, którzy przemilczają przypadki dyskryminacji rosyjskich dziennikarzy.

Rosyjscy dyplomaci przekonują, że we wschodnich regionach Ukrainy "króluje bezprawie", a prowokatorami są bojówki "prawego sektora". Oskarżają też ukraińskich nacjonalistów o wywołanie strzelaniny w Charkowie, w wyniku której kilka osób zostało rannych.

>>> Izolacja i bieda. Zobacz, co czeka Krym po odłączeniu się od Ukrainy

Rosyjskie MSZ niepokoją działania ukraińskich służb w stosunku do dziennikarzy. Według Moskwy w Dniepropietrowsku zatrzymano 7 rosyjskich dziennikarzy. Ukraińscy milicjanci mieli stwierdzić, że Rosjanie jednostronnie relacjonują wydarzenia.

"To jest ta wolność słowa" - drwią rosyjscy dyplomaci i są zdziwieni brakiem reakcji ze strony zachodnich polityków, dziennikarzy i obrońców praw człowieka. W ciągu kilku ostatnich dni na Ukrainę nie wpuszczono 16 dziennikarzy rosyjskich mediów państwowych. Służby graniczne Ukrainy uznały ich obecność za niepożądaną.

>>> Państwa bałtyckie – kolejny cel Rosji?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj