Mieszkańcy Moskwy protestują przeciw rosyjskiej interwencji na Krymie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 marca 2014, 11:48
Tysiące mieszkańców Moskwy przyszło na Plac Puszkina, aby wziąć udział w "marszu pokoju". Demonstrują przeciwko interwencji zbrojnej na Ukrainie.

Wzywają też prezydenta Rosji Władimira Putina do zaniechania działań, które komplikują międzynarodową sytuację Rosji.

Trudno w tej chwili określić, ile osób bierze w "marszu pokoju". Jednak, co podkreślają organizatorzy, od dawna w Moskwie nie było tak licznych antyputinowskich demonstracji.

Uczestnicy marszu przynieśli ze sobą transparenty i plakaty z hasłami: "Stop agresji", "Rosja przeciwko wojnie i dyktaturze" oraz "Rosja bez Putina". Przekonują, że imperialne ambicje jednego człowieka, Władimira Putina mogą wciągnąć Rosję w wojenną awanturę, która będzie miała zgubne następstwa dla ich kraju.

Kilka ulic dalej rozpoczyna się inny marsz zorganizowany przez zwolenników polityki Kremla wobec Ukrainy. Uczestnicy "marszu pokoju" obawiają się, czy nie dojdzie do jakiś prowokacji i awantur. 

>>> Sikorski nie musi nas przepraszać – mówi Ołeksij Harań. To on usłyszał: podpiszecie porozumienie albo zginiecie. Czytaj więcej o kulisach porozumienia w Kijowie z 21 lutego 2014

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj