Chińczycy znów wyszli na ulice. Wstrzymano rozbudowę fabryki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 kwietnia 2014, 12:29
Zanieczyszczenie powietrza, Chiny
Zanieczyszczenie powietrza, Chiny/ShutterStock
Zamieszki doprowadziły do wstrzymania rozbudowy fabryki petrochemicznej w mieście Maoming na południu Chin.

To kolejna sytuacja, kiedy lokalne władze cofają pozwolenia na działalność zatruwających środowisko fabryk dopiero wtedy, kiedy mieszkańcy wychodzą na ulice.

Według relacji zamieszczanych na chińskich portalach społecznościowych, w weekend ponad tysiąc osób protestowało na ulicach miasta Maoming. Spalono co najmniej jeden policyjny radiowóz. Uczestnicy protestów obrzucali kamieniami i butelkami z wodą budynki lokalnych władz.

Mieszkańcy Maoming w ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko rozbudowie istniejącej już fabryki petrochemicznej. Ta należy do lokalnych władz i giganta na chińskim rynku paliw koncernu Sinopec. Po zamieszkach policja rozpoczęła aresztowania uczestników protestów. Lokalne władze zapowiedziały jednak zorganizowanie referendum w sprawie rozbudowy fabryki.

>>> Coraz więcej Portugalczyków pracuje za minimalne wynagrodzenie. Niskie pensje chwali Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Czytaj więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj