Polska wyśle na Ukrainę ponad stu obserwatorów - zapowiada Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wiceminister spraw zagranicznych. Jeśli wybory prezydenckie będą wolne i demokratyczne, trzeba będzie je uznać, twierdzi MSZ.
Polska wyśle na Ukrainę ponad stu obserwatorów - zapowiada Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Wiceminister spraw zagranicznych mówiła w radiowej Jedynce, że jeśli wybory prezydenckie będą wolne i demokratyczne trzeba będzie je uznać, nawet jeśli w niektórych regionach kraju dojdzie do zakłóceń wywołanych przez separatystów.
Zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz, kluczowy w tej sprawie będzie raport OBWE. - Po to mamy dzisiaj na Ukrainie obserwatorów długoterminowych, po to Polska wyśle ponad stu obserwatorów krótkoterminowych, żeby móc się potem oprzeć na raporcie i zgodnie z tym raportem uznawać te wybory i się do nich stosownie odnosić - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się 25 maja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zobacz
|
