Co można przemycać do Rosji? Na przykład szpik wieprzowy. Rosjanie oburzeni

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 maja 2014, 15:49
Rosyjscy inspektorzy wykryli dziś w porcie w Sankt Petersburgu próbę przemytu dużej partii szpiku wieprzowego. Ich zdaniem, trefne kontenery z niedozwoloną produkcją przypłynęły z Polski.

Rosja zarzuciła Polsce brak nadzoru nad eksportowanymi produktami spożywczymi. Dziś rosyjscy inspektorzy wykryli w porcie w Sankt Petersburgu próbę przemytu dużej partii szpiku wieprzowego. Jak twierdzi Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego, kontenery z niedozwoloną produkcją przypłynęły z Polski.

Od kilku tygodni w Rosji obowiązuje zakaz importu wieprzowiny z krajów Unii Europejskiej. Ma to związek z wykryciem w Polsce i na Litwie przypadków afrykańskiego pomoru świń. Dodatkowo Rossielhoznadzor wprowadził embargo na wszelkie produkty zawierające wieprzowinę pochodzące z Polski i Litwy. Właśnie dlatego kontenery zawierające szpik wieprzowy z naszego kraju zostały zatrzymane przez rosyjskie służby. 

>>> Burzliwe losy handlu ze Wschodem. Ukraina zniesie embargo na polską wieprzowinę. Trwa spór o wołowinę

28 maja Ukraina ma znieść embargo na import wieprzowiny z Polski. Poinformował o tym minister rolnictwa Marek Sawicki.

To jednak nie jedyny powód. Rosjanie twierdzą, że na listach przewozowych zamiast szpiku figurują kapusta i brokuły.

- Jesteśmy zdziwieni, że funkcjonujący w Polsce system kontroli i certyfikacji produktów zwierzęcych wysokiego ryzyka jest tak nieefektywny - można przeczytać w oficjalnym oświadczeniu Rossielhoznadzoru. W komunikacie podkreślono, że taki system nie jest w stanie zabezpieczyć interesów importerów polskiej produkcji spożywczej. 

>>> Wszystko, co powinieneś wiedzieć o globalnych zmianach klimatu - pytania i odpowiedzi

Polska czeka na oficjalne zarzuty

Polskie służby weterynaryjne czekają na konkrety w tej sprawie. Na razie nasza strona nie otrzymała w tej sprawie żadnego oficjalnego pisma. Szef polskiej służby weterynaryjnej Krzysztof Jażdżewski mówi Polskiemu Radiu, że póki co zna sprawę tylko z komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej rosyjskich kolegów.

- Nie wiemy co to były za kontenery, z jakiego portu w Polsce czy w innym kraju wyszły i jakie miały nałożone plomby. Czy miały plomby weterynaryjne, czy jakieś inne. Musimy dowiedzieć się więcej szczegółów, żeby sprawdzić, czy problem tej kontrabandy nastąpił w Polsce, czy gdzie indziej - mówi Krzysztof Jażdżewski.

W Rosji od kilku tygodni obowiązuje zakaz importu wieprzowiny z krajów Unii Europejskiej. Ma to związek z wykryciem w Polsce i na Litwie przypadków afrykańskiego pomoru świń. Dodatkowo Rossielhoznadzor wprowadził embargo na wszelkie produkty zawierające wieprzowinę pochodzące z Polski i Litwy. Właśnie dlatego kontenery zawierające szpik wieprzowy z naszego kraju zostały zatrzymane przez rosyjskie służby. To jednak nie jedyny powód. Rosjanie twierdzą, że na listach przewozowych zamiast szpiku figurują kapusta i brokuły.

- Jesteśmy zdziwieni, że funkcjonujący w Polsce system kontroli i certyfikacji produktów zwierzęcych wysokiego ryzyka jest tak nieefektywny - można przeczytać w oficjalnym oświadczeniu Rossielhoznadzoru. W komunikacie podkreślono, że taki system nie jest w stanie zabezpieczyć interesów importerów polskiej produkcji spożywczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj