Soszyński: FI-Spread PL10Y/DE10Y powrócił do poziomów z czerwca 2013. Dług czeka na inflację

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 czerwca 2014, 10:11
Konrad Soszyński
Konrad Soszyński/Media
We wtorek obserwowaliśmy niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych. Wyższe niż dzień wcześniej dochodowości były zasługą poprawy klimatu na giełdach w Europie oraz lepszych niż oczekiwano wyników produkcji przemysłowej we Włoszech i Wielkiej Brytanii.

Konsekwencją tego było przesunięcie w górę krzywej dochodowości amerykańskich papierów skarbowych o 3-4 pb. w segmencie 5-10Y oraz o 2 pb. w segmencie 2Y. Podobnej skali ruch miał miejsce na krzywej niemieckich skarbówek. Wzrostom rentowności towarzyszyły spadki cen 5Y USD CDS dla krajów południa Europy.

W przypadku polskiego rynku obserwowaliśmy podążanie za ruchami niemieckiej krzywej, przy istotnie mniejszej skali zmian. Takie zachowanie krajowej 10-latki, zauważalne od lutego tego roku, prowadzi do systematycznego spadku spreadu PL10Y/DE10Y. Obecnie znajduje się on na najniższym poziomie od początku czerwca zeszłego roku, kiedy to spread ten wychodził z lokalnego dołka „wytworzonego” za sprawą uruchomienia przez Fed programu QE3. Na inwestorach większego wrażenia nie zrobiły informacje o przyjęciu założeń do budżetu 2015, podobnie jak wypowiedzi premiera o tym, że dla polskiej gospodarki optymalne byłoby utrzymanie stóp na obecnym poziomie do 2015 roku. Zignorowane zostały również słowa A. Bratkowskiego z RPP, który mówił że dla decyzji o zmianie stóp (obniżce lub podwyżce) kluczowe będą dane o PKB w najbliższych kwartałach. Bratkowski stwierdził, że przy wzroście PKB poniżej 3,0 proc. opowiedziałby się on za obniżką stóp o 50-75 pb., a w sytuacji wzrostu powyżej 3,0 proc. w ostatnim kwartale 2014 r. zdecydowałby się na podwyżkę stóp.

W środę spodziewamy się kontynuacji wzrostów rentowności krajowych skarbówek w bardzo niewielkiej skali. Uwaga inwestorów będzie skupiona na spotkaniu kanclerz Niemiec A. Merkel i szefa EBC M. Draghiego oraz wypowiedziach Y. Merscha z EBC.

W perspektywie końca tygodnia inwestorzy na rynkach bazowych będą uważnie obserwować dane o produkcji przemysłowej z Eurostrefy i inflacji z Niemiec. Dla krajowego rynku kluczowy będzie, zapowiedziany na piątek, odczyt inflacji za maj w Polsce. Naszym zdaniem inflacja zaskoczy w dół, co da impuls do niewielkich spadków dochodowości. Sądzimy, że kolejnych tygodniach dojdzie do racjonalizowanie wycen na krzywej FRA. Naszym zdaniem inwestorzy powinni wycofać się z scenariusza znalezienia się stopy NBP na obecnym poziomie w połowie 2016 roku oraz z dyskontowania większej niż 25-punktowej obniżki w tym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj