Yellen zbyt mało gołębia dla rynków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lipca 2014, 18:54
Punktem kulminacyjnym dzisiejszego dnia na rynkach finansowych był półroczny raport, który po godz. 16 szefowa FED zaprezentowała przed Komisją Bankową Senatu USA.

J.Yellen w swoim wystąpieniu wbrew pozorom nie zawarła żadnych nowych informacji oraz sugestii, które do tej pory były niedostępne lub nieznane rynkom. Samo wystąpienie, w kontekście ostatnich danych z USA, miało raczej akcent gołębi. Szefowa FED ignorowała szybszą poprawę sytuacji na rynku pracy i wyższą inflację. Wspominała zaś dużo o ryzkach dla wzrostu i słabości rynku nieruchomości. Podobnie było podczas serii pytań. Mówiła ona m.in. iż zakończenie QE3 w październiku nie musi oznaczać zakończenia QE na zawsze, omawiała szeroko problem długookresowego bezrobocia oraz sugerowała iż polityka fiskalna ciąży odbiciu. W kontekście pierwszych podwyżek stóp powoływała się na ostatni komunikat FOMC oraz słynny wykres kropkowy, który przedstawia poglądy poszczególnych członków komitetu na poziom stóp. Generalnie wystąpienie można uznać za lekko gołębie.

Jednakże rynek na wystąpienie zareagował ponownie dość zaskakująco. Dolar zaczął się mocniej umacniać do większości walut, a w stosunku do euro zszedł znacznie poniżej 1,3600. Na giełdach pojawił się czerwony kolor, a złoto spadło poniżej 1300 USD. Najprawdopodobniej w opinii wielu inwestorów Yellen była za mało gołębia. Co więcej rynki przygotowują się iż jeśli kolejne dane z USA będą nadal tak dobre, jak ostatnio, to jej dzisiejszy ton może w kolejnych miesiącach ulec większej zmianie.

Dziś poza wystąpieniem J.Yellen poznaliśmy też dane o sprzedaży detalicznej w USA w czerwcu. Dane o sprzedaży detalicznej za czerwiec nie są tak złe, jak na pierwszy rzut oka wyglądają. Co prawda sprzedaż wzrosła jedynie o 0,2% m/m (konsensus: +0,6%), lecz mocno w górę zrewidowano odczyt sprzedaży za maj (z 0,2% do 0,5%). Dodatkowo sprzedaż bez uwzględniania środków transportu okazała się bliska oczekiwaniom (0,4% vs. konsensus: 0,5%), a jej majowy odczyt także zrewidowano mocno w górę z z 0,1% do 0,4%. To potwierdza iż w czerwcu sprzedaż samochodów i ciężarówek lekko spadła (-0,3% m/m). Jednakże wg. ekspertów w USA, miesięczny spadek sprzedanych aut (odnotowany przed Departament Handlu) nie jest niczym złym i stoi troszkę w sprzeczności z informacjami od dealerów i producentów samochodów, którzy twierdzą iż popyt na ich produkty mocno rośnie i przez ostatnie 12 miesięcy do końca czerwca sprzedano aż 16,9 mln aut, co daję najwyższy poziom od lipca 2006 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj