Ambasador Rosji w Londynie: sankcje otworzą drogę do kulminacji globalnego kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lipca 2014, 20:31
Rosyjski ambasador w Wielkiej Brytanii twierdzi, że Rosja nie dostarczała broni ukraińskim separatystom. Zdaniem Aleksandra Jakowenki, ewentualne unijne sankcje przeciwko Moskwie będą - jak to określił - "nielegalne i nierozsądne".

Jakowenko powiedział podczas konferencji prasowej, że Rosja nie dostarcza broni ludziom, którzy de facto sprawują na tych terenach władzę. "Dostarczamy tylko pomoc humanitarną i przyjmujemy uchodźców" - zapewnił. Dodał, że jeśli Zachód zdecyduje się wprowadzić sankcje przeciwko Moskwie, nie będzie to służyć jego interesom. "Takie sankcje - podkreślił Jakowenko - odniosą skutek odwrotny do zamierzonego: otworzą drogę do kulminacyjnego etapu globalnego kryzysu". Dyplomata przypominał, że rosyjscy biznesmeni prowadzą na Wyspach wiele interesów. Sugerował, że w wyniku sankcji mogą one ucierpieć.

Są już pierwsze reakcje na te słowa. Sir Tony Brenton - były brytyjski ambasador w Rosji - powiedział BBC, że wypowiedź ambasadora to część dobrze znanej taktyki, jaką Moskwa stosuje podczas sytuacji kryzysowych. Przypomniał, że był ambasadorem, gdy zamordowano Aleksandra Litwinienkę. "Najbardziej prawdopodobna wersja wskazywała na rosyjskie służby. Wtedy tamtejsze instytucje przystąpiły do masowego rozmywania sprawy. Wydaje się, że teraz jest podobnie" - podkreślił Brenton.

>>> Czytaj też: Część niemieckich polityków chce odebrania Rosji organizacji mundialu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj