Separatyści nie chcą OBWE przy wraku. Holandia i Australia mogą tam wysłać 700 osób

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2014, 19:13
Czarne skrzynki z malezyjskiego boeinga zestrzelonego nad Ukrainą. Fot. EPA/ROBERT GHEMENT
Czarne skrzynki z malezyjskiego boeinga zestrzelonego nad Ukrainą. Fot. EPA/ROBERT GHEMENT/PAP
Donieccy terroryści nie chcą współpracować z OBWE w wyjaśnieniu katastrofy lotu MH 17, oskarżają ich o przedłużanie zawieszenia broni, co jest na rękę Ukrainie. Holandia i Australia mogą wysłać tam 700 uzbrojonych osób.

Donieccy terroryści nie chcą współpracować z przedstawicielami OBWE w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy malezyjskiego samolotu. Ich zdaniem, organizacja nie zajmuje neutralnego stanowiska i działa w interesach Ukrainy.

Eksperci OBWE nie chcą pracować w miejscu, gdzie leży wrak samolotu ze względu na to, że w odległości kilkudziesięciu kilometrów toczą się działania wojenne. Także ukraińskie władze przyznają, że nie są w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa.

Wicepremier Wołodymyr Hrojsman zapewnia, że Kijów chce, jak najszybciej zbadać terytorium, gdzie leżą szczątki. - Ale nam ciągle przeszkadzają i to nie dyletanci, a specjalnie przygotowani ludzie - dodał. 

>>> Czytaj także: Rosja zbliża się do do całkowitej izolacji międzynarodowej. Sankcje bez precedensu

Separatyści wietrzą podstęp. Chcą zmiany śledczych

Separatyści twierdzą, że eksperci OBWE nie chcą pracować na miejscu, gdzie leży wrak, aby przedłużać obowiązujące w bezpośrednich jego okolicach zawieszenie broni, które - według terrorystów - jest na rękę ukraińskim siłom. Dlatego teraz Samozwańcza Republika Doniecka chce, aby badaniem szczątków zajęli się przedstawiciele Malezji lub Szanghajskiej Organizacji Współpracy, która jest kontrolowana przez Rosję i Chiny.

Reakcja terrorystów może być związana z planami Kijowa. Ukraina podpisała umowę z Holandią, która pozwala na umieszczenie w okolicach, gdzie spadł zestrzelony samolot, do siedmiuset uzbrojonych osób z Holandii i Australii. Dokument musi być jeszcze ratyfikowany przez parlament. 

>>> Czytaj także: Ukraina już jest globalnym problemem. Japonia nałoży sankcje na Rosję?

1865259-w-katastrofie-malezyjskiego-boeinga.jpg
W katastrofie malezyjskiego boeinga zginęło niemal 200 Holendrów EPA/ROMAN PILIPEY
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj