Sabotaż w elektrowni atomowej? Belgijskie media podejrzewają celowe działanie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 sierpnia 2014, 17:44
Reaktor elektrowni atomowej Doel 4 niedaleko belgijskiej Antwerpii, automatycznie się wyłączył. To prawdopodobnie sabotaż - informują belgijskie media.

Nastąpił wyciek oleju z turbiny parowej w reaktorze i dlatego wyłączył się on automatycznie. Początkowo mówiono o problemie technicznym, ale teraz coraz więcej pojawia się opinii, że to było prawdopodobnie celowe działanie.

Federalna Agencja Kontroli Nuklearnej w Belgii potraktowała tę sprawę bardzo poważnie i rozpoczęła dochodzenie. „To niedopuszczalne, by praca elektrowni atomowej została umyślnie zakłócona" - powiedziała Nele Scheerlinck z Federalnej Agencji.

Inspektorzy agencji rozpoczęli od przesłuchania wszystkich pracowników, którzy w momencie wyłączenia się reaktora byli w pracy. Ale przepytywanych osób może być więcej. Federalna Agencja Kontroli Nuklearnej uspokaja Belgów - wyłączenie się reaktora nie stanowiło zagrożenia dla życia i zdrowia pracowników oraz okolicznych mieszkańców. Nie doszło bowiem do wycieku radioaktywnego. 

>>> Czytaj też: Prof. Mielczarski: Elektrownia jądrowa w Polsce nie powstanie nigdy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj