Rosyjskie media: To Europa ma problemy przez sankcje. Rosja radzi sobie świetnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 sierpnia 2014, 00:56
Rosyjskie media nadal dużo miejsca poświęcają problemom, z jakimi borykają się rolnicy z państw zachodnich po zamknięciu dla nich rynku rosyjskiego.

Z ich relacji wynika, że sama Rosja na razie nie odczuwa w znaczący sposób braku unijnych produktów żywnościowych.

Telewizja "Wiesti" poinformowała, że przedstawiciele francuskich rolniczych związków zawodowych domagają się rekompensaty za straty spowodowane rosyjskim zakazem importu. Niemieckie ministerstwo finansów liczy już przyszłych nowych bezrobotnych, zaś premier Łotwy przerwał urlop, by odbyć naradę. "Podobna sytuacja jest w całej Unii Europejskiej” - twierdzi rosyjska telewizja.

Z kolei agencja prasowa RIA Nowosti poinformowała, że Warszawa chce, aby Stany Zjednoczone otworzyły swój rynek dla polskich jabłek.

Rozgłośnia radiowa "Echo Moskwy" przytacza słowa mera rosyjskiej stolicy Siergieja Sobianina, który zapewnił, że ograniczenia w imporcie żywności z Zachodu nie wpłynęły na asortyment towarów w sklepach. Klienci potwierdzają, że w sklepach w Moskwie rzeczywiście wybór towarów jest bogaty. Jednak nadal w sprzedaży są polskie jabłka, norweskie ryby, hiszpańskie wędliny czy francuskie sery. Sytuacja może się zmienić, gdy zapasy tych produktów się skończą.

>>> Czytaj też: Sowiecka dieta Putina: embargo Moskwy zaszkodzi samym Rosjanom

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj