Bunt w hipermarketach: zatrudnijcie więcej ludzi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 września 2014, 09:32
Związki zawodowe w hipermarketach już nie walczą tak zaciekle o podwyżki płac. Teraz domagają się zwiększenia liczby zatrudnionych – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Jak mówi gazecie Alfred Bujara, szef handlowej sekcji NSZZ „Solidarność”, w ciągu ostatnich 7 lat, zatrudnienie w poszczególnych sieciach handlowych spadło od 40 do nawet 60 proc. Jak podkreśla Bujara, jeszcze kilka lat tematu w jednej placówce pracowało około 200-260 osób. Teraz jest to tylko około 120 osób. Sieci co prawda zatrudniają nowych ludzi, ale tylko dlatego, że otwierają nowe sklepy, tnąc jednocześnie zatrudnienie w starych.

Sieci handlowe stosują też sprytne triki. Zatrudniają osoby z agencji pracy tymczasowej, które pracują na umowach śmieciowych. Można je więc łatwo zwolnić. Sklepy przyjmują też pracowników na niepełny etat i każą pracować 5 godzin i 45 minut dziennie – tak, aby nie trzeba było im dawać przerwy. Zawyżają także liczbę godzin pracy i nie wykazują tego w grafiku. Kary z Państwowej Inspekcji Pracy za takie przewinienie są niewielkie.

Czytaj więcej tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: handelpraca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj